- Fetysze i odmienne pragnienia
- Kara i Nagroda – zabawy, porady, artykuły
- Klasyczne opowiadania BDSM
- Kronika Porwanych
- Opowiadania BDSM – nietypowe miejsca
- Opowiadania Bondage BDSM
- Opowiadania Brutal BDSM
- Opowiadania Cuckold BDSM
- Opowiadania Fantazje BDSM
- Opowiadania Fetysze BDSM
- Opowiadania Sadomaso BDSM
- Opowiadania Spanking BDSM
- Pamiętnik Dominy
- Relane Historie BDSM
- Tortury, Tresura, Fetysze
- Wspaniały świat BDSM
- Złote myśli BDSM
- gość o Pierwszy ring-gag
- Zdziwiony o Perwersyjne programowanie
- Zdziwiony o Ukryta uległa natura
- kasia o Nie typowa wizyta w sex-shopie.
- draah o Gwałt analny
Za jeden uśmiech
27-12-2009
Wycierałam swoje ciałko ręcznikiem marząc by mój sługa zajął jego miejsce zlizywał z wzgórka łonowego krople, otwierał usta i nadstawiał język tak, aby złapać wodę i połknąć ją ze smakiem. Gdzieś w głębi sobie pragnęłam klęknąć nad jego klatką piersiową i oddać ciepły mocz, aby mógł rozcierać go po swoim ciele, nigdy tego nie praktykowałam, ale strasznie mnie podniecało. Może zwariowałam, może jestem inna mam dopiero 25 lat a tak już świntuszę. Lubiłam swoje ciało nie miałam kompleksów duże uniesione w górę piersi z małymi sutkami, jasna cipka bez kropek i czerwień dokoła, ale to była moja zasługa, golenie stało się rytuałem, które starannie odprawiałam. Wrócił Jarek mój 35letni poddany, był dziwnie uśmiechnięty i zadowolony, może dostał wypłatę, awans, niepokoiło mnie jego zachowanie, rano otrzymał takie pasy, że jego dupa nosiła ślady zabaw, nie mógł się schylić, a teraz radosny jak skowronek, czyżby mnie zdradzał? Włączył randki sms? Wyraźnie nastrój mu dopisywał, dopóki nie wszedł do dziennego pokoju. Musiał zobaczyć, wszystkie niespodzianki! Na łóżku leżały pasy: rzemykowy, elegancki, ćwiekowy wojskowy i nakolcowany, który specjalnie oddawałam do zakładu na ostrzenie srebrnych metalowych kolców, no cóż jestem niegrzeczna wiem!
Zatrzasnęłam za nim drzwi przekręciłam kluczyć i wrzuciłam go w majtki. Jarek stał przestraszony, wiedział, że jestem agresywna, że często nie potrafię się kontrolować, miał w oczach strach i pokorę. Siedział na dywanie a ja zataczałam wokół niego kółka patrzyłam mu prosto w oczy. W pewnym momencie pchnęłam go na dywan, wsadziłam mu palce w usta chciał się bronić, ale biłam go paskiem po dłoniach dusił się, a ja patrzyłam jak się płaszczy. Przestałam, nie mógł złapać oddechu, ściągałam z niego ubranie aż koszula trzaskała w szwach, zdjęłam spódniczkę i rzuciłam mu na twarz. Czekał na mój kolejny ruch. Stanęłam nad nim rozkraczyłam się odciągnęłam pasek majtek i zaczęłam szczać oblewałam mu strumieniem moczy spodnie, brzuch. Zdjął z oczy szmatkę i patrzył jak z mojej dziury wylatuje woda prosto na niego. Jego włoski na klatce piersiowej i brzuchu były całe w sikach. Skończyłam podtarłam się jego koszulą i odrzuciłam ją na ziemię. Rozpoczęłam swój rytuał, wzięłam szczotkę drucianą i tarłam jego brzuch i plecy. Mokra skóra robiła się czerwona a on jęczał, chciał uciekać, ale trzymałam już nogę na jego jajach, przy każdym ruchu ja mocniej wciskałam ją w kroczę. Wiedział, że jest mój, że nic nie zrobi, ale walczył podobało się takie zachowanie, jakbym była zdobywczynią swojej zwierzyny. Rozebrałam go do naga, ubranie śmierdziało szczynami. Nie miałam dość pociągnęłam go za ręke i ułożyłam na moich kolanach. Złapałam jego fiuta miedzy kolana a na dupie stosowałam rzemykowy pasek. Lałam go po wczorajszych ranach jeszcze mocniej ściskając nogami jego żołędzia fallusa, wił się, błagał, ale nie przestawałam, Ręką załapałam za jabłko adama, nie mogłam się powstrzymać musiałam sprawić mu ból. Podsuszałam go, lałam i ściskałam pałę. Jarek opadł z sił musiał na chwilę stracił przytomność. Połorzyłamo go na dywan czułam, że oddycha, szturchałam był nieprzytomny, wiedziałam to jest moment dla mnie o którym marzyłam. Kucnęłam nad jego fiutem trzymałam nożyczki, pozbawiałam go owłosienia łonowego jak lwa grzywy, brałam jego fiuta między ostrza ściskałam, ale tak by nie odciąć członka – przecież jeszcze mi się przyda, jest po to by sprawić mi ograzm, by oddać wypłatę.
Jaro leżał w półprzytomny wtedy wiedziałam, że jest mój usiadłam swoim kroczem na jego kroczu powoli przesuwałam się ocierając płatami cipy o skórę jego penisa, to dziwne, mimo, że rozum nie reaguje to jednak członek się podnosi – cudownie. Nie czekałam sunęłam go do szpary jak gorące dziewczyny rodem z kamerki na żywo. Ujeżdżałam najpierw powoli, później szybciej robiąc sobie i nieprzytomnemu partnerowi dobrze.
Powoli odzyskiwał świadomość wtedy położyłam swoje dłonie na jego szyji dusząc gardło podskakiwałam na nim kaszlał, chrząkał, a ja go gwałciłam. Nie mogłam pozwolić by odzyskał przytomność on jest mi potrzebny całkowicie niezdolny do innych ruchów niż ruchania! Nie miałam dość zabaw straciłam nad sobą kontrolę, ułożyłam się kolanami na jego szyi nie przestawałam zabraniać mu oddechu, a ręką sprawiałam mu dobrze. Moja dziura, smukłe uda ściskały mu szyję, a dwie rączki trzymały fiuta w dłoniach i waliły, krzyczałam, niech to będzie twój ostatni orgazm, ale tylko ze mną. Złapałam pasek największy z kolcami zapięłam mu na fiucie by go rysował, by wbijał się w niego, a samą główkę ssałam ustami wręcz gryząc żołędzia. Im bardziej był podniecony ty bardziej wył z bólu. Fiut mu napęczniał nastawiłam dłonie by tryskał na nie. Doczekałam się oblewał mi paluszki, po których płynęły strumienie spermy skapując na dywan. Zeszłam z niego i wyszłam z pokoju zostawiając obsikanego i wysmarowanego spermą. Teraz odechce mu się dobrych dni w pracy i jakiegokolwiek flirtowania z sekretarkami, a pas z kolcami założę mu jutro na dupę.
No related posts.
Brak komentarzy »
Brak komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL