Pan zaczął zaczepiać kolejne dwie kulki. „Nie, Panie, proszę. Nie dam rady więcej. Błagam daj mi inne zadanie.” „Dobrze, więc te dwie zawisną gdzie indziej.” To mówiąc sięgnął po kolejne klamerki ze znacznie krótszym łańcuszkiem. „Stań w rozkroku.” Na te słowa zdziwiłam się. „Ale już!” Już było podniesionym tonem, więc posłusznie rozstawiłam nogi. Pan przypiął te klamerki do moich warg sromowych. Przy każdej z klamerek krzyczałam głośno. „Trzeba będzie Cię nauczyć zachowywać się ciszej, ale to już, kiedy indziej.” „Dobrze, Panie.” – Powiedziałam. Już wiedziałam, że ma dla mnie plan na następne nasze spotkanie. W pewnym momencie wziął te dwie kulki i zawiesił na krótkim łańcuszku. Później powoli opuszczał rękę z kulkami. Ból był okropny, gdy w końcu Pan zabrał rękę. W pewnym momencie poczułam już, że chyba lekko przegryzłam wargę, starając się nie jęczeć z bólu. „No dobrze. Wystarczy tego.” Powiedział i zaczął pomalutku zdejmować klamerki. Najpierw te z cipki. Piski dobywały się z moich suchych już ust, gdy odpinał każdą z nich i lekko rozmasował palcami miejsce przypięcia klamerek. Później to samo z tymi na sutkach.
Oddychałam głośno próbując się uspokoić. „Klęknij” Wykonałam posłusznie polecenie, choć z trudem, ponieważ zawadzały mi związane ręce. „W ramach odpoczynku dla ciebie, trochę przyjemności dla mnie.” Powiedział to rozpinając spodnie. Wiedziałam, co mnie czeka Choć bardzo to lubię to jednak obawiałam się braku kontroli nad głębokością. Rozluźniłam się i najpierw delikatnie pieściłam językiem, wyczuwając smak penisa mego Pana. Moim instruktażem były kamerki na żywo, lubiłam erotykę – przyznaję! Po chwili wsunęłam główkę do ust. Później stopniowo cały. W tym momencie On przejął panowanie i zaczął miarowo wsuwać i wysuwać go z moich ust. Po chwili wcisnął go głęboko w moje usta. Choć przywykłam do głębokich pchnięć teraz jednak zabrakło mi tchu. Czułam się kompletnie zależna od mojego Pana. Gdy mogłam złapać oddech po chwili powtórzył to samo. Poddałam się znowu i posłusznie nie poruszałam się i nie wyrywałam. „Grzeczna sunia” Pan już delikatniej wsunął mi go w usta, a później powolutku wysunął. Odwiązał moje ręce. Wstałam od razu na nogi. „Czy masz pozwolenie żeby wstać, dziwko?!” Powiedział stanowczo. Więc ja skruszona uklękłam z powrotem. „Przepraszam Panie. To się nie powtórzy.” Powiedziałam szybko. Pan stał koło materaca. „Podejdź tu do mnie. Na kolanach” podeszłam posłusznie poruszając się na czterech kończynach. Gdy byłam obok niego uklękłam obok jak grzeczna suka. „ Połóż dłonie jak najdalej z przodu i leż tak dopóki cię nie zawołam” Położyłam się i grzecznie leżałam nie podnosząc nawet głowy. Nie widziałam, co On robi. Gdy zawołał mnie uniosłam głowę, zobaczyłam, że Pan nadal stoi przy materacu. Tylko, że teraz były tam też linki uszykowane do wiązania. Już domyślałam się, co mnie czeka. Podnoszę się na kolana i czekam. „Dobra suczka. Połóż się na materacu na plecach. Albo nie. Najpierw klęknij na nim opierając się na rękach.” Wykonałam polecenie.
Gdy przywiązał moje ręce i nogi tak, jak przewidywałam, podszedł do mnie z przodu. Trzymał coś w rękach. „Otwórz usta.” Powiedział. Gdy wykonałam wsunął mi w usta coś, zdaje się, że był jakiś knebel albo coś w tym rodzaju. Po tym jak już sprawdził czy pasek jest dobrze zapięty, podszedł i stanął za mną. „Twoje pośladki są nadal czerwone. Ale to dobrze. Teraz jeszcze trochę je zarumienimy.” Mówiąc to sięgnął po coś ze stolika. Usłyszałam brzęk metalu o metal. Tak jakby na tacę metalową wysypać mnóstwo małych koralików. Wolałam nie obracać głowy. „Dostaniesz po dziesięć batów na każdy pośladek” powiedział. Już wiedziałam, że to bardzo zaboli. Pierwszy raz i już wiedziałam, co mój Pan trzyma w ręku. To był pejcz z rzemykami i koralikami na końcach. Okropnie zabolało, lecz nie wydałam z siebie dźwięku. Ani jednego. Mógł mieć każdą z randki sms, a jednak wolał mnie to bardzo mnie motywowało mimo okropnego bólu.Kolejne padały w pewnych odstępach czasu. Przy piątym już bardzo bolało. Nie wiedziałam czy wytrwam wszystkie dziesięć naraz. Dotrwałam do ósmego i pokazałam, że na chwilę chcę przestać. Gdy pan zdjął knebel powiedziałam hasło. Nie dałam rady już więcej naraz na jeden pośladek. Zbyt duży ból. Poprosiłam, aby kontynuował, ale robiąc krótką przerwę i zmieniając pośladek, co pięć batów. Pan się zgodził na to. Gdy już odetchnęłam, założył mi ponownie knebel. Przyszła pora na kolejne 5 razów. Jakoś je wytrwałam. I znów zmiana. Te już bolały okropnie. Co raz to mocniej czułam na swych pośladkach każdą z licznych kuleczek obijających się o moja dupę. Gdy już minęły byłam bardzo wyczerpana. Jeszcze jedna seria i koniec. Ale dam radę. Wytrzymam ją. Zniosę ten ból i będę twarda. Było ciężko, ale dałam radę. Gdy się zakończyła ta ostatnia seria ledwo dałam radę się utrzymać w pionie. Pan delikatnie pchnął mnie na bok. Położyłam się oddychając ciężko. Zdjął mi knebel i położył się obok. Leżeliśmy obok siebie. On patrzył na mnie, a ja starałam się uspokoić oddech. Gdy w końcu chwilę odpoczęłam,
Pan powiedział, że jestem grzeczną suczką i należy się mi nagroda. „Połóż się na plecach na materacu i nie martw się, to akurat będzie bardzo przyjemne dla ciebie.” Położyłam się, więc z ulgą, gdyż wiedziałam, że nie będę w stanie się utrzymać na nogach. „Teraz masz się odprężyć i po prostu cieszyć tą chwilą. Ale nie wolno Ci dojść. Zrozumiałaś?”. „Tak, Panie” powiedziałam patrząc na niego z uwielbieniem i wdzięcznością. Mój Pan usiadł obok mnie na materacu i zaczął delikatnie błądzić dłońmi po moim ciele. Tak lekko muskając tylko moje ciało centymetr po centymetrze. Taki dotyk podniecił mnie bardzo szybko. Po kilku chwilach byłam już niemalże na krawędzi orgazmu, lecz przypomniałam sobie zalecenia Pana. I nie pozwoliłam sobie szczytować. On jednak nie przestał, dalej pieścił moje ciało. Powoli brakowało mi sił, aby hamować zbliżający się orgazm. „Panie, błagam, pozwól mi dojść” – skomlałam. Cisza. „Proszę, Panie. Ja już dłużej nie dam rady”. „Nie!” usłyszałam w odpowiedzi. „Błagam Panie zgódź się.” Skomlałam, dalej mając nadzieję, że w końcu mi pozwoli. Już naprawdę ledwo udawało mi się hamować. „Możesz. Teraz” – powiedział i od razu zaczęłam szczytować. Jęczałam głośno i wiłam się na materacu. Pan mnie dodatkowo zaskoczył, bo w tym momencie wsunął dwa palce w moją szparkę i poruszał nimi wewnątrz dość energicznie. To jeszcze bardziej spotęgowało mój orgazm i już nie byłam w stanie kontrolować swojego ciała. Nigdy nie odczuwałam tego rodzaju przyjemności. To było wspaniałe. Pozwolił mi odpocząć jeszcze chwilę. Po czym zdjął spodnie i koszulę, mówiąc: „Suczka przeżyła orgazm a jej Pan jeszcze nie. Czy tak powinno być?” „Nie, Panie. Już się tym zajmuję” odparłam. Uklękłam z powrotem na materacu. „Tak lepiej Panie?” „O wiele” Już po chwili poczułam w sobie penisa swego Pana, jak porusza się mocno i szybko we mnie. Nie minęło kilka sekund i Pan pchnął mnie do przodu i obrócił na plecy tak, że leżałam na materacu. Widziałam jak sperma tryska wielokrotnie i ląduje na moim ciele. Byłam cała pokryta gęstą cieczą. Położył się obok. Chwilę tak poleżał, a później wysłał mnie pod prysznic. Usiadł sobie na krześle w łazience i obserwował mnie jak myję swoje ciało pod strumieniem wody. Niezręczne to dla mnie było, lecz wiedziałam, że nie mam przed Panem tajemnic. Gdy już skończyłam, On wszedł do kabiny i podszedł do mnie z tyłu. Wystraszyłam się trochę. Nie spodziewałam się, że wejdzie tu do mnie. Ale on nadal stał za mną i nie pozwolił mi się odwrócić. Wziął trochę mydła na rękę i zaczął namydlać wejście do mojego tyłka. Domyślałam się, co mój Pan chce zrobić. Poddałam się temu. Oparłam się rękoma o ścianę i wypięłam się lekko w jego stronę. Tak jak przewidywałam już po chwili poczułam jak wciska się we mnie. Ciężko szło, bo jestem ciasna, jednak w końcu się udało. I wtedy zaczęło się na ostro. Pan złapał mnie za włosy i lekko pociągnął moją głowę do tyłu. Uwielbiam to. Zaczęłam już bardzo jęczeć z przyjemności. Jego penis był coraz grubszy, więc wiedziałam, że niedługo będzie wytrysk. Kilka mocnych pchnięć i poczułam w sobie strumień ciepłej spermy. Po chwili wyszliśmy spod prysznica. Pan pozwolił mi się ubrać i wysłał do domu.q

Related posts:

  1. Nowy treser cz.1

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz