Szumy ulicy zostały kilkadziesiąt metrów dalej, chodnik za rogiem, co jakiś czas przemierzali przechodnie, nie zważałam na to liczyła się tylko moja nowa ofiara. Wyciągnęłam kajdanki z torebki i skułam mu ręce. Kręciło go to. Uderzyłam go całej siły w twarz taż, że opadł na ziemię widziałam, że pragnął więcej i mocniej, czekał na ból. Jest boski pomyślałam chętnie zabrałabym go, na live kamerki. Pchnęłam go na betonowy chodnik i przydusiłam obcasem, dyszał ciężko a gdy tracił dech jeszcze mocniej naciskałam, tak, aby zrobił się czerwony i wreszcie zaczął prosić o odrobinę litości. Sytuacja rozwijała się inaczej pies śmiał się i prychał. Wkurzyłam się. Waliłam go torebką po mordzie z całej siły „jak śmiesz psie znieważać swoją Panią!” Jego poliki były aż sine a on tylko kpiąco się uśmiechał, oglądał sobie filmiki erotyczne na komórkę. Zaczęłam się bać, wydawał się nie obliczalny! Załapał mnie za dłonie i wykręcił, nie oszczędzał siły. Uderzył mnie w twarz „teraz zobaczysz, co to znaczy prawdziwy trening a nie jakieś łaskotanie” Ból w kręgosłupie był nie do zniesienia padłam na kolana, walczyłam kopałam bezskutecznie. Ja nie uległa domina jestem skazana na łaskę silnego barmana! Sytuacja była dla mnie patowa a on wyciągał już swojego huja.

Related posts:

  1. Zdominowana domina cz.1
  2. Zdominowana domina cz.3 ost

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz