- Fetysze i odmienne pragnienia
- Kara i Nagroda – zabawy, porady, artykuły
- Klasyczne opowiadania BDSM
- Kronika Porwanych
- Opowiadania BDSM – nietypowe miejsca
- Opowiadania Bondage BDSM
- Opowiadania Brutal BDSM
- Opowiadania Cuckold BDSM
- Opowiadania Fantazje BDSM
- Opowiadania Fetysze BDSM
- Opowiadania Sadomaso BDSM
- Opowiadania Spanking BDSM
- Pamiętnik Dominy
- Relane Historie BDSM
- Tortury, Tresura, Fetysze
- Wspaniały świat BDSM
- Złote myśli BDSM
- Pan o Dominacja i sponsoring
- Midday o Pierwszy ring-gag
- Midday o Jak przekonać kobietę do bdsm?
- Midday o Pierwszy piss
- pies piotrek o Bolesny szept
W muzeum tortur cz.3 ost
14-02-2010
Mechanizm był tak stary, że z trudem rozszerzał się w pochwie, według medycyny długość kobiecej dziury waha się od 14 do 17 cm, nikt jednak nie w medycznych mądrościach nie zbadał jej szerokości, ja byłem na 6 centymetrze i kręciłem dalej. Niesamowite ta suka skrępowana, wybiczowana właśnie przechodziła orgazm gruszka musiała dokładnie wciskać się w jej boczny punk G bo jęczała głośniej niż sekstelefon. Płakała a zarazem dostała gęsiej skórki i drgawek, jej suty mało nie wyszły z oblamówek. Dla nich też miałem ukrytą niespodziankę. Przyniosłem rozrywasz piersi, cztery ostre zęby zanurzyły jej w jej mięciutkich i gładziutkich cycach. Dokładnie zacisnąłem metalowy sprzęt i ciągnąłem w moją stronę, fundowałem Sarze powiększanie piersi. Podniecał mnie ten widok rozszerzyłem gruchę do 8 cm i sam włożyłem jej kutasa w usta. Odpiołem sukę z fotela oparłem o krzesła i na celowałem kutasa w jej otworek dupeczki. Długo siłowałem się by wepchnąć drąga gruszka zajmowała całe miejsce, kiedy już tam wszedł czułem zimno metalu przesiąkające przez cienką ściankę oddzielającą cipę od dupy. Sara jeszcze nigdy nie była tak wypełniona, te animacje erotyczne będzie długo pamiętać. Krzyczała i wreszcie wyznała słowa prawdy jesteś najlepszym Panem na świecie po tym już tylko potrafiła wzdychać i jęczeć. Wziąłem ją na ręce i zabrałem do domu.
Related posts:
Brak komentarzy »
Brak komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL