Zasnął jak kamień, a podobno miał spełnić moją każdą zachciankę! Wpadłam w złość, pod jedwabną koszulą nie miałam majtek, widać było jak na dłoni gładziutką starannie wygoloną cipeczkę. Stanęłam na równych nogach lekko ugięłam je w kolanach złapałam paluszkami za różową łechtaczkę i zaczęłam urządzać Tomkowi prysznic z mojej cipy! Wszystko filmowałam by mieć na live kamerki. Krople spadały na włosy buzię, klatę, szybko otworzył oczy leżał patrząc się w strumień. „Roździab dziób słyszysz” krzyczałam. Spełnił polecenie teraz sikami celowałam wprost do ust starając się dać mu jak najwięcej. Po skończonym rytuale wyjęłam jego fiuta ze slipek i dokładnie wytarłam jego naskórkiem swoją morą pizdeczkę. Ponad godzinę trwało masowanie mojej cipy przez jego paluszki i usta potem znów poczułam napór na pęcherz. Tym razem już dostanie pełną dawkę moczu pomyślałam. Moja seks linia była napięta! Związałam mu ręce zwiniętym i mokrym prześcieradłem mocno ścisnęłam i zaplotłam do łóżka, wręcz usiadłam ja jego ustach, a gdy nie widziałam pełnego rozwarcia pomogłam mu ostrymi pazurami. Teraz lałam prosto w jego przełyk, widziałam, że się krztusił a ja odlatywałam w ekstazę. Tej nocy jeszcze wiele razy wypił mój słodki nektar.

Related posts:

  1. Prywatna toaleta cz.1

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz