Byliśmy stonowanym małżeństwem mającym już wiele zabaw za sobą, nie wstydziliśmy się wibratorów czy kajdanek. Mimo czterdziestki Ela utrzymywała figurę, miała jędrne ciało o prawie, że niewidocznych zmarszczkach. Wysoka brunetka w okularkach w łóżku robiła się prawdziwą suką, sama aż prosiła się o klepanie w pośladki, wkładanie palcy w dupę, gdy w tym samym czasie penis coraz mocniej rozpycha pochwę. Nie przejmowaliśmy się słowami uwielbiała być nazywana suką do ruchania, kurwą do obciągania, często wkładałem jej stojącego chuja i zaciskałem palcami poliki. Pewnego dnia Ela odbierała paczkę, którą dostała jako gratis za skorzystanie z sex line. W środku oboje znaleźliśmy nowy świecący bicz. Wieczorem, gdy kończyłem toaletę zauważyłem jak Ela ćwiczy uderzenia, biczowała się sama po pośladkach, plecach, postanowiłem wszystko nagrać użyłem seks kamerki. Bardzo koślawo wychodziła jej ta sztuka. Widok jednak podgrzewał sposób trzymania przez kobietę bicza miała jego trzonek między dwoma zaciśniętymi rękami, czasem sięgała do rękojeści językiem pozostawiając na nim kropelki śliny. Wyglądała cudnie. W głowie miałem niecodzienny plan, urządzę jej taką chłostę jakiej w życiu nie doznała!

Related posts:

  1. Wieczorna chłosta cz.3 ost.
  2. Wieczorna chłosta cz.2

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz