Cyrograf cz.3

29-03-2010

Po pokoju rozlegał się stukot wysokich kozaków tuż za nimi było słychać głuchy dźwięk kolan uderzających o podłogę! Próbowałem nadążyć za żoną nigdy wcześniej nie stawiała tak wielkich kroków. Stanęła w kuchni oparła się o blat rozszerzyła nogi i szybkim ruchem w miejscu cipeczki rozerwała swoje siateczkowe body dając dostęp do cipeczki, wyjęła z lodówki miód i nasmarowała swoją myszkę. „Liż słodkości psie, musisz mieć siłę obrobić nie jedną, a kilka, pochwaliłam się koleżankom o nowym pupilu, przyjdą popatrzeć na kundelka może nakręcą sobie filmy porno na komórkę” Po plecach spłynął mi zimny pot, jak to koleżanką? Czyżby miały mnie oglądać inne kobiety w takim stanie? Wszyscy znajomi uważali mnie za inteligentnego, ułożonego faceta, a teraz mają minie zobaczyć z genitaliami na wierzchu, co ja jestem kurwa z sexline? „Pani nie rób mi tego, będę posłuszny, już zawsze umyje ci plecy, wytrze językiem twoje nogi z kropel wody, będę twoją poduszką do snu” – „Zamilcz kundlu wykrzyczała, zrobisz to czego pragnę, a dziś ty będziesz moją atrakcją wieczoru” Wzięła z zlewu druciaka i wepchnęła mi do ust, zaczęła szorować nim po języku. „Może teraz twój dziób nauczy się nie mówić niepytanym, jak przyjdą goście masz grzecznie wszystkim na powitanie wyczyścić buciki, nie mam tylu par kapci” „Idź waruj pod drzwiami, szybciej!” Chwyciła mnie za jądra i ciągnęła do przedpokoju. „Teraz czekaj, nigdy nie wiadomo, kto pojawi się w progu”

Related posts:

  1. Cyrograf cz.5

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz