Szłam główną aleją miasta patrząc na strojnie ubranych krzątających się ludzi. Biegali od sklepu do sklepu, dźwigali ciężkie torby ja wśród innych wyglądałam trochę jak niepasująca do tego świata, wysoka idąca wolnym krokiem, odznaczająca się czarnym świecącym skórzanym ubraniem. Kupiłam kilka sztuk świeżych jaj i zabrałam się do malowania pisanek. Ściskając ten kształt w ręku chciałam mieć dokładniejsze porównanie zawołałam psa przybiegł szybko z ciemnej łazienki, teraz to było jego posłanie znudziło mi się już całonocne lizanie cipki i zabawy w seks telefon musiałam znaleźć mu miejsce spoczynku bym nie słyszała jego chrapania. Wróciłam do zajęć, nie zbyt wychodziły mi wydmuszki wolałam inaczej wykorzystać tradycję, po co mam malować kurze jajka jak mogę pomalować męskie jądra. Złapałam go za wystający wór i mocno przyciągnęłam do siebie zwisał tuż kilka centymetrów nad moimi cyckami, zapragnęłam pieścić suty jego dwoma kulkami. Wyjęłam jedną pierś z biustonosza i szorowałam męskim organem po sutku, czułam jak kulki poruszają się pod skórą uwielbiałam ten moment styku dwóch intymnych miejsc działał idealnie na moją pornolinie. Kiedy już dwa balony miałam na wierzchu realizowałam dalej tradycje wielkanocne. Psie daj jaja pora rozprowadzić farbę po jądrach!

Related posts:

  1. Kolorowe Jaja cz.2 ost.

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz