Cyrograf cz.5

05-04-2010

Siedziały wokół mnie i wyciągały swoje pantofelki musiałem lizać każdy z osobna wkładać do ust i zbierać z nich kurz pozostawiając czystą skórę. Kobiety za mną wciskały mi w dupę swoje buciki kopały po jajach momentami czułem jak miażdżą mi kulki.
- No proszę, jaki posłuszny, a jak mu stoi!
„Każdy rozkaz moich gości jest moim rozkazem, słyszysz”
– Tak Pani odpowiedziałem. Kobiety były w wniebowzięte, popijały drinki zajadały zakąski a na moje nagie plecy wylewały ostatnie kropelki alkoholu z pustych szklanek, pogodziłem się z swoim losem byłem służką obsługującą linie erotyczne żonatych spragnionych kobiet. Jedna przyniosła czarną przepaskę na oczy zawiązała tak mocno, że nie dało się dojrzeć światła dziennego, ostatnim widokiem, jaki widziałem był kaktus zdejmowany z okna i podawany z ręki do ręki.
- Psie teraz będziesz wylizywał wystawione nogi, gdy zgadniesz otrzymasz nagrodę, pomyłka oznacza karę. Ktoś kopnął mnie w pośladek upadłem tuż pod stopami jednej z Pań. Nawet nie znałem wszystkich imion. Otworzyłem usta a ta sama wepchnęła mi stopę do środka. Tak mocno poruszała palcami, że nie dało się wyczuć. Katarzyna – wypowiedziałem po cichu. Nagle poczułem ból w jajkach domyśliłem się kobiety wciskają mi kaktus drapią nim skórę jajek, czułem dziesiątki ukłuć wyłem i prosiłem o zaprzestanie.
- Możesz prosić i skamleć tylko tyle ci pozostało, liż następne nogi słyszysz, szybko bo chcemy włączyć seks kamerki. Dopiero wieczór się rozpoczął a ledwie, co klęczałem, z drugiej strony byłem ciekaw, do czego są zdolne szalone koleżanki dominy

Related posts:

  1. Cyrograf cz.3

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz