Gdy moje osłupienie przeszło zacząłem nerwowo podciągać spodnie i majtki, w tedy moja piękność wyjęła jedną rękę zza pleców a w niej trzymała cienki pogrzebacz od barowego kominka i uderzyła mnie nim prosto w moją stojącą pałę. Krzyknąłem i zwinąłem się z bólu, w tedy przemówiła „ na kolana kundlu! Co? Myślałeś, że możesz się tak bezkarnie na mnie gapić z sąsiedniego stolika? Widziałam twojego stojącego fiuta w spodniach na widok moich nóg! Podobają ci się?” w bólu odpowiedziałem „tak, są bardzo ładne…” „skoro tak ci się podobają to masz je wylizać razem z kozakami i nie wolno ci zapuścić jęzora wyżej niż do kolan!” po usłyszeniu tych słów moja pornolinia nie wytrzymała. Wprost przyssałem się do jej kozaków liżąc je bardzo dokładnie. Od czubeczków po długą szpilkę i cholewkę. Już samo to lizanie bardzo mnie podnieciło. Kutas stał tak jak w filmy porno na komórkę! Po chwili odepchnęła mnie silnym kopnięciem w barki. Znalazłem się pod umywalką „blee…, ale masz oślizgłą ślinę! Ale buty wylizałeś do błysku. To była chwila przyjemności dla ciebie teraz coś dla mnie! Odwróć się do mnie i wypnij swą psią dupę!” Natychmiast zrobiłem, co kazała „ no, no, no… co my tu mamy. Widzę, że twój otworek jest jeszcze dziewiczy. Trzeba to koniecznie zmienić!” po tych słowach poczułem jak próbuje mi coś wsadzić w odbyt. Bolało jak cholera, zacząłem jęczeć i pokrzykiwać z bólu, nagle ona wyjęła to coś z mojego odbytu i walnęła mnie kilka razy pogrzebaczem po pośladkach

Related posts:

  1. Pewna blondynka. Cz. 3
  2. Pewna blondynka. Cz. 1
  3. Pewna blondynka. Cz. 4
  4. Pewna blondynka. Cz. 5 ost.

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz