Z tej „małej” przyjemności zacząłem cichutko pojękiwać pod nosem, moja pornolinia powoli się podwyższała. Moja Pani usłyszała to „no, no widzę, że ci się spodobało kundlu. To dobrze, bo twój otwór w dupie będzie musiał jeszcze tego wieczoru przyjąć jeszcze jedną rzecz i nie będzie ona tak delikatna jak pogrzebacz” po tych słowach nie przestając jebać mnie pogrzebaczem sięgnęła jedną ręką po umazaną gównem i sikami szczotkę do kibla, podsunęła mi ją pod nos i rzekła „Wąchaj, poczuj woń tego, co za raz znajdzie się w twej dupie!” Według rozkazu zaciągnąłem się swądem. Ten smród był obrzydliwy i nie do zniesienia. Na samą myśl o tym, że to ma być we mnie obiad podchodził mi do gardła, dziewczyna dotknęła szczotką mego nosa i ust brudząc je szczątkami obcego kału i moczu. Myślałem, że zwymiotuję, ale jakoś to powstrzymałem „widzę, że już się zapoznałeś z nowym ‘przyjacielem’” zaśmiała się. Po chwili wyjęła z dupy pogrzebacz, poczułem chwilową ulgę a następnie zaczęła pakować mi tam szczotkę. Bolało 3 razy mocniej niż z pogrzebaczem. Twarde plastikowe włoski szczotki wbijały się w ścianki mojego anusa. Ponownie nie zważając na wszystko jebała mnie. Miała seks na żywo.

Related posts:

  1. Pewna blondynka. Cz. 1
  2. Pewna blondynka. Cz. 2
  3. Pewna blondynka. Cz. 3
  4. Pewna blondynka. Cz. 5 ost.

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz