Sapałem i pojękiwałem z bólu. Prosiłem ją żeby przestała, ale ona miała z tego taki ubaw, że wcale mnie nie słuchała. Zacząłem krzyczeć, wzywać na pomoc, w tym momencie blondynka wsadziła mi w usta ogromną ilość papieru toaletowego „zamknij się kundlu! I tak cię nikt nie usłyszy. Ha, ha!” Wiedziałem niestety, że ona ma rację. Muzyka, na zewnątrz była taka głośna, że nawet nie było by słychać biegnącego stada słoni. Uświadomiłem sobie w tedy, że jestem całkowicie zdany na tą dziewczynę. Zacisnąłem zęby w papier i starałem się nie myśleć o penetrującej mnie szczocie. Na chwilę miałem wrażenie, że się udało, ale to było tylko głupie wrażenie. Nagle wyjęła mi przedmiot z dupy i rzekła „ja cię jebałam a teraz ty mnie będziesz jebał” po tych słowach wstała zdjęła jednym ruchem spódniczkę i stringi stała z nagą cipą przede mną jak laska z seks kamery. Mój chuj stanął na baczność. Było warto tyle cierpieć żeby teraz móc zagłębić fallusa w niej. Podszedłem do niej, złapałem za rękę, sam usiadłem obolałą dupą na kiblu a ją nadziałem na mojego pytona rodem z animacje porno. Złapałem za biodra i zacząłem poruszać jej ciałem jak tylko miałem ochotę. Kutas wchodził w jej szparkę idealnie. Nie wytrzymałem i wystrzeliłem w nią. Moje wcześniejsze cierpienie było warte tej chwili.

Related posts:

  1. Pewna blondynka. Cz. 1
  2. Pewna blondynka. Cz. 3
  3. Pewna blondynka. Cz. 2
  4. Pewna blondynka. Cz. 4

1 komentarz »

  1. czemu nie:)

    komentarz by online — 20 maja 2010 @ 15:12

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz