Ujeżdżała mnie jak dzikiego konia a jej cudowne piersi falowały w podskokach. Ugniatałem je i masowałem a dyrektorka nasadzała się na mojego kutasa. Upokarzałem ją i znieważałem. Wiele razy nazywałem ją kurwą, dziwką i szmatą. A ona? No cóż widać, że jej się to podobało. Jedną ręką szybko masowała sobie cipkę i swój guziczek. Po kilkunastu ruchach jęknęła głośno i wyprostowała się. Orgazm przeszedł przez każdy zakamarek jej ciała, jeszcze kilka razy porobiła na mnie nie pełne ruchy dupcią i zeszła z mojego fallusa. Chwyciła go w dłoń i zaczęła walić mi konia nad swoimi ustami, które miała tak namiętnie rozchylone nawet nie zdążyłem wykonać gorącego facefucking penis był na granicy ekstazy! Nie musiała długo czekać i kilka sekund później wystrzeliłem jej w usta. Tym razem też połknęła całą zawartość mojego nasienia. Sperma wyciekała jej z ust a ona ssała mi go aż w końcu opadł całkowicie. Na koniec dokładnie zlizała z kącików resztki spermy i przyjęła pozycję suki (stała na czterech łapach i machała dupą tak jakby merdała ogonem). Tego dnia pieprzyliśmy się jeszcze kilka razy a najlepsze było to, że za każdym razem mogłem zrobić z nią, co chciałem. Nie protestowała a nawet z wielką ochotą wykonywała wszystkie moje polecenia bdsm. Tamtego dnia odkryłem w sobie coś nowego. Odkryłem w sobie Pana.

Related posts:

  1. Pani dyrektor. Cz.4
  2. Pani dyrektor. Cz.1
  3. Pani dyrektor. Cz.2
  4. Pani dyrektor. Cz.3
Post tags:

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz