- Fetysze i odmienne pragnienia
- Kara i Nagroda – zabawy, porady, artykuły
- Klasyczne opowiadania BDSM
- Kronika Porwanych
- Opowiadania BDSM – nietypowe miejsca
- Opowiadania Bondage BDSM
- Opowiadania Brutal BDSM
- Opowiadania Cuckold BDSM
- Opowiadania Fantazje BDSM
- Opowiadania Fetysze BDSM
- Opowiadania Sadomaso BDSM
- Opowiadania Spanking BDSM
- Pamiętnik Dominy
- Relane Historie BDSM
- Tortury, Tresura, Fetysze
- Wspaniały świat BDSM
- Złote myśli BDSM
- gość o Pierwszy ring-gag
- Zdziwiony o Perwersyjne programowanie
- Zdziwiony o Ukryta uległa natura
- kasia o Nie typowa wizyta w sex-shopie.
- draah o Gwałt analny
Ewa. Cz.2
12-06-2010
Po chwili jednak weszła do środka i zamknęła drzwi za sobą. Pocałowała mnie.
Nie wiedziałam, co zrobić, odruchowo oddałam pocałunek. „Lubisz to?” Zapytała „A to?” i poczułam dłoń wdzierającą się do mojej cipki. Chciałam się uwolnić, ale Ewa nie pozwoliła na to. Zaczęła coraz mocniej wkładać palce w moją cipkę, to było jak dominacja. Poczułam ciepło na twarzy – zaczynałam dochodzić. „Nie wiedziałam, że taka suka jak Ty mieszka blisko mnie…” zaskoczona spojrzałam na nią, ale po chwili jej nie było – zostawiła mnie samą w kabinie skuloną i skołowaną orgazmem przez seks dominacja. Zamknęłam drzwi w kabinie i siedziałam chwile zastanawiając się nad tym, co przed chwila się stało. W końcu wstałam i dokończyłam prysznic, ubrałam szlafrok i poszłam do swojego pokoju. Dwie współlokatorki właśnie jadły śniadanie. Dołączyłam do nich. Następnego dnia postanowiłam przyjść do Ewy i wyjaśnić wszystko. „Spodobało się?” Powiedziała nie dając mi dojść do słowa, przytuliła się do mnie i chwile mnie pożądliwie całowała. „Skoro tu przyszłaś, to znaczy, że nie pomyliłam się, jesteś suką, która czeka aż ktoś ja wytresuje, a ja to zrobię bardzo chętnie, bo lubię takie nimfomanki jak Ty”. Odsunęła się dwa kroki do tyłu i podniosła spódniczkę. Pod nią miała czarne stringi, z których prześwitywały gęste włosy łonowe. ”Liż suko!” Krzyknęła, a ja stałam i nie wiedziałam, co zrobić. Czy uciec z pokoju, czy zostać „No liż!” Krzyknęła jeszcze raz i po chwili, kiedy tak stałam i patrzyłam na nią, spoliczkowała mnie. Z jednej strony podniecała mnie ta gra, ale drugiej bałam się konsekwencji takiej zabawy.
No related posts.
Brak komentarzy »
Brak komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL