Obietnica cz.3

17-06-2010

Odwrócił się, na twarz włożył skórzaną maskę teraz stał przede mną z oczami głęboko schowanymi pod materiałem i sterczącym kutasem wystającym z czarnego pasa podtrzymującego jego jaja, był olbrzymi a ja taka niewielka taka mizerna. Podszedł bliżej palcem przesunął po moim ciele od szyi aż po wzgórek łonowy, a następnie wsadził sobie go w wycięcie maski prosto do ust jakby chciał spróbować ciałka, które jeszcze nigdy nie doznało dotyku, które jeszcze nie zaznało męskiej spermy do ust. Podsunął mi dłoń do ust nie wiedziałam, co ma na myśli! Jedno drugie uderzenie w polik, byłam uderzana lekko, choć z stanowczością.
„Oddaj szacunek Panu” – usłyszałam, wiedziałam, że muszę postępować jak służka bdsm.
Uniosłam lekko szyje wyciągnęłam usta i pocałowałam jego palce.
„Proś o kutasa Pana”
Znów nie wiedziałam, co mówić, postanowiłam odegrać scenkę jak pokazywały filmy bdsm. Spuściłam lekko głowę opuściła wzrok i cichym głosem mówiłam:
- Panie proszę byś uczynił mi zaszczyt posiadania Ciebie, czucia ciebie byś dotknął tego ciała sprawił, że jego oddanie pochłonie całego ciebie
Czekałam, aż Piotrek powie coś od siebie da mi gest ciepła, jednak on kiwnął dłonią na moje prośby poślinił palce posmarował mi nimi cipkę i zaczął układać się dwa razy większym ciałem na mnie. Czułam jego oddech wydobywający się spod maski widziałam tylko oczy pełne pożądania, czoło pokryte skórą oparł na moim czole i zaczął wcelowywać drągiem na otwór, brał to, co wcześniej mu obiecałam pragnął jej pragnął dotknąć mojej błony.

Related posts:

  1. Obietnica cz.2
  2. Obietnica cz.1
  3. Obietnica cz.4
  4. Obietnica cz.5
  5. Obietnica cz.6 ost.

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz