SMS. Cz. 3

27/07/10

Miałam chwilę odpoczynku. Oddech zaczął się uspakajać, nie dyszałam już tak głośno. Jednak, ku mojemu zaskoczeniu, po pewnym czasie odpoczynek przemienił się w karę nie do zniesienia. Nie mogłam utrzymać równowagi i co jakiś czas głowa opadała, a co za tym idzie obroża uciskała bardzo moją szyję. Pan podszedł do mnie i jeszcze bardziej przycisnął głowę, tak, że pociemniało mi w oczach i wypuściłam bat. Znowu się zdenerwował i zaczął bić jak na filmy bdsm. Odwiązał mnie wreszcie od drzwi, złapał jednocześnie ciągnąc mnie za smycz i za włosy doprowadził do łóżka. Związał mi ręce mocno z tyłu, prawie nie czułam krwi wpływającej do dłoni. Zaczął czytać moje SMSy, które wysłałam do niego i się znowu zdenerwował, dostałam ręką w twarz i upadłam na podłogę. On podniósł mnie za obrożę do góry, spojrzał w oczy i znowu przywiązał do klamki. W zęby włożył bat i kazał trzymać. Nacisnął mocno na moje plecy i zaczęłam się dusić, pociemniało mi przed oczami i wypuściłam bat. Spytał się, dlaczego to zrobiłam, odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że straciłam na chwilę świadomość. Zaczął mnie bić z całej siły batem. Trzęsłam się jakbym miała padaczkę, całe moje ciało pulsowało ze strachu i podniecenia bdsm. Wreszcie odwiązał mnie od klamki, pociągnął mocno za smycz, odwiązał ręce, na których były ślady po wiązaniu.

No related posts.

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz