Kasia patrzyła mi prosto w oczy, mruczała, gdy wciskałem jej języczek pod paznokcie. Głosy umilkły wszyscy patrzyli z otwartymi ustami jak najpiękniejsza dziewczyna na prywatce daje mi swoje nogi! Nic nie mówiła sama zadarła palcem moje wargi i rozszerzyła usta wsuwając tam nogę, aż do połowy śródstopia. Wkładała i wyjmowała, znów i znów, ona wykorzystywała moje usta pieprząc mnie swoją nagą stopą, a do tego zmieniając nóżki. Siedziałem z rozszerzoną szczęką i dawałem swoją dziurkę. Kasia zabrała nóżki by umoczyć je w torcie znajdującym się na stole! Miała teraz je całe w bitej śmietance z kremem nie sądziłem, że to zrobi, ale ona porostu wcierała ten krem w moją twarz. Wyciągnąłem język by móc liznąć tej rozkoszy nawet randki bdsm nie dadzą mi takich fetyszy! Umorusany z czerwonymi wargami zostałem pozostawiony na środku pokoju Kasia pobiegła na parkiet i zawiesiła się na szyi pierwszego lepszego faceta. Ktoś poklepał mnie po ramieniu, ktoś pytał czy smakowało, a ja patrzyłem na obiekt westchnień świdrujący na parkiecie. Siedziałem tak dobre pół godziny do chwili, gdy znów nie pokazała mi ręką miejsca pod swoje piętki. Szybko podbiegłem do sofy padłem na czworaka i oddałem jej swoje plecy byle tylko mogła położyć swoje piętki. Impreza miała się ku końcowi wiele osób stwierdziło, że porostu się upiłem i wyczyniałem niecodzienne harce, obeznani siedzieli cicho wiedzieli, że to element bdsm. Wychodząc Kasia szepnęła mi na łóżko „Bądź jutro rano pod tym adresem, potrzebna mi podstawką, ach musisz wiedzieć, że mam pracę siedzącą całe 8h przed komputerem”

No related posts.

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz