Najtrudniejsze było dla mnie pokonać strach! Strach przed tym, że on po prostu zrobi mi krzywdę! Czułam, że pośladki coraz bardziej sinieją jak jeszcze mocniej uderza, a z każdym moim jęknięciem jego penis między nogami stawał się coraz bardziej twardy! Postanowiłam, jednak kontynuować zrobić to nie dla siebie, ale dla jego spełnienia! Zacisnęłam zęby i czekałam, musiałam to wytrzymać! W tych zabawach bdsm było to, co mnie jednak podniecało, on nigdy nie zajmował się tak skrzętnie moim ciałem, nigdy nie miał rąk między moim rowem! Teraz pluł na anusa i szerokim palcem wszystko dokładnie rozsmarowywał! Raz było przyjemnie raz okropnie, zrozumiałam, że ludzie na forum bdsm mieli rację praktyki z bólem fizycznym to nie tylko seksualna zabawa, a walka z psychiką i z sobą! Chciałam jednak przeżyć wszystkie kompromisy stać się dla niego prawdziwą suczką! Czekałam pokornie, na łóżku, a on jak nigdy z wielkim uśmiechem na buzi wyjmował głęboko z szafy zabawki, o jakich wcześniej nie śniłam! Najpierw w ruch poszła gruba lina zaczął przywiązywać mnie bardzo dokładnie do rury kaloryfera, ciągnął mnie za włosy wyciągniętym penisem na wierzch obijał się o moje poliki i nos. „Łap do buzi kurwo” krzyczał próbowałam podążać twarzą za jego penisem, ale on ciągle się wymykał wyciągałam język muskając jego żołędzia, a on dalej wiązał jakby to robił wcześniej musiał dużo czytać o sztuce bondage!

Related posts:

  1. Mój mąż jest dominem! Cz.3
  2. Mój mąż jest dominem! Cz.1
  3. Mój mąż jest dominem! Cz.2
  4. Mój mąż jest dominem! Cz.5 ost.

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz