- Fetysze i odmienne pragnienia
- Kara i Nagroda – zabawy, porady, artykuły
- Klasyczne opowiadania BDSM
- Kronika Porwanych
- Opowiadania BDSM – nietypowe miejsca
- Opowiadania Bondage BDSM
- Opowiadania Brutal BDSM
- Opowiadania Cuckold BDSM
- Opowiadania Fantazje BDSM
- Opowiadania Fetysze BDSM
- Opowiadania Sadomaso BDSM
- Opowiadania Spanking BDSM
- Pamiętnik Dominy
- Relane Historie BDSM
- Tortury, Tresura, Fetysze
- Wspaniały świat BDSM
- Złote myśli BDSM
- gość o Pierwszy ring-gag
- Zdziwiony o Perwersyjne programowanie
- Zdziwiony o Ukryta uległa natura
- kasia o Nie typowa wizyta w sex-shopie.
- draah o Gwałt analny
Z żony do dominy cz.2
25-08-2010
Wszystko działo się na działce oddalonej od cywilizacji wiele kilometrów. Mały domek, las i tylko my! Sąsiedzi skończyli już urlopować. Już od progu patrzyłam na niego z wielkim podnieceniem i chcicą rzucenia go pod moje nogi. W mojej kobiecej głowie zrobił się diabelski plan! Weszłam do kuchni zagotowałam wodę do miski wrzuciłam nalałam odrobinę do miski i wrzuciłam dwie tabliczki czekolady! Następnie wyniosłam miskę na zewnątrz. Podeszłam do męża niby większy niby silniejszy, a wsadziłam mu dłoń w otwartego pyska złapałam za język i zaczęłam prowadzić jak potulnego pieska. Jeszcze przed progiem rozpięłam mu pasek prawie, że zerwałam z niego koszulkę pozbyłam się majtek. Szedł po zielonej trawce pojękując i prosząc bym puściła. Uwielbiam chwilę, gdy się ze mną droczy, gdy prosi, gdy nie chce, ale jednak to nieuniknione, co się stanie, czekają go słodkie tortury bdsm! Leżeć nakazałam! Sama przyniosłam sobie stołeczek usiadłam (byłam tylko w cienkich białych majteczkach i biustonoszu) jak spoglądał w słońcu wszystko prześwitywało! Umoczyłam nóżkę w misce czekolady i nakazałam lizać. Co chwile w nerwach oglądał się dookoła czy go ktoś nie widzi, miał spocone czoło, a ja ociekającą stopą z czekolady smarowałam mu poliki! Gdy nie nadążał lizać drugą nogą lekko uderzałam jego jądra jak podskakiwały w prawo w lewo. Moje opowiadania bdsm dopiero zaczynało się rozkręcać, zaczął się krztusić nie nadążał spijać z szpar między moimi paluszkami. Czekolada skapywała mu po torsie brodzie kropelkami podążały do fiuta. Za takie zachowanie i nie wyjadanie żarcia z mojej nogi czekała go kara. Jeszcze się nie spodziewał, że będzie nagi biegał po lesie!
Related posts:
Brak komentarzy »
Brak komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL