Wymagająca w życiu i ostra w seksie to jest to, co mnie podnieca – myślałam! Znalazłam sobie odpowiednie miejsce na pniu drzewa zrzuciłam płaszczyk do tyłu i czekałam na swojego męża pieska, który miał do mnie przybiec całkowicie nagi. Po drodze przy drzewie zostawiłam mu niespodziankę i pewną informację! Zwilżyłam paluszki dłoni i zaczęłam pocierać rozchylone udo schodząc coraz bardziej w dół! Już nie mogłam się go doczekać!
„Długo mam czekać psie” – napisałam smsa
- Już idę Pani
„Jesteś nagi?”
- Całkowici bez ubrania Pani! Tylko boje się, że ktoś mnie zobaczy!
„Nie jęcz. Po drodze na starym pniu znajdziesz niespodziankę, zatrzymaj się przeczytaj i napisz, co tam wczytałeś, żebym wiedziała, że wszystko zrozumiałeś!”
- Znalazłem Pani. Pani piszę żebym włożył obrożę jako symbol przynależności do swojej dominy i od tego miejsca biegł na kolanach
„Wykonaj mężu, bądź na chwilę moim psem”
Zobaczyłam go był daleko, wyglądał śmiesznie tak koślawo, widać ściółka, korzenie dawały się we znaki jego kolanom fiut obijał mu się od uda do uda. Na jego widok jeszcze szerzej rozwarłam nogi pokazałam, co mam między płatkami. Wsadziłam tam mały palec a potem zaczęłam kiwać w jego kierunku.
„O przyplątał się kundelek!”
- Ale Pani,…
„Milcz patrz jak robię sobie dobrze, jak moje palce wchodzą tam i wychodzą koło twojego nosa i się śliń jak amatorzy patrzący na anonse bdsm
Siedziałam z nagą cipką on klęczał pode mną w obroży u przyglądała się jak z cipki wychodzi mała kropla wchodzi między pośladki i podąża do anusa obmywając ciepłymi soczkami! Zaczęłam pojękiwać, podszedł bliżej widziałam, że nie może już wytrzymać, a ja na jego ramieniu oparłam sobie tylko nogę by czuł zapach moich palcy i dalej robiłam sobie dobrze nie dopuszczając do cipy uległego! Chciałam to zrobić, chciałam by oszalałby nie wytrzymał a wtedy domina srogo go ukaże!

Related posts:

  1. Z żony do dominy cz.3
  2. Z żony do dominy cz.2
  3. Z żony do dominy cz.5 ost.
  4. Twarz w pośladkach dominy

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz