Wracałem z plaży miejskiej do ośrodka wczasowego wściekły, zamiast rozkoszować się słońcem i chłodem bijącym od wody znów byłem chłopakiem na posyłki. Przedwczoraj zapomniała telefonu, wczoraj zgubiła klucze, a dziś nie wzięła portfela, przez co nie mogliśmy kupić sobie czegoś dla ochłody. Wygodnictwo i lekkomyślność mojej dziewczyny doprowadzało mnie do furii tym bardziej, że droga przez las nie była stu metrowym deptakiem, a kilkukilometrową ścieżką! Będąc już w głębokim lesie, gdzie najczęściej rzadko można spotkać przechadzających się turystów zobaczyłem dwoje ludzi gestykulujących do siebie. Starszy poważny mężczyzna wiek na oko około czterdziestki i młoda zgrabna dziewczyna może i nawet dwa razy młodsza. Zbliżając się zobaczyłem, że to nie była zwykła przechadzka czy konwersacja, nawet nie był to wybuch spontaniczności ów mężczyzną złapał ją za rękę zaczął ją szarpać przemawiał wprost do jej oczu donośnym głosem! Bałem się, że to jakaś próba gwałtu, że mężczyzna chce zrobić dwa razy mniejszej kobiecie krzywdę jednak nie, ona odsunęła się krok od niego i z spuszczoną pokornie głową zaczęła powoli zdejmować z siebie ubranie!

Zrezygnowałem z podejmowania reakcji, stałem w dość głębokiej gęstwinie, co pozwalało na dyskretne podglądanie całej sytuacji. Młoda kobieta pozbyła się koszulki i sięgała teraz do zapięcia swojej spódnicy, za chwilę podniosła jedną nogę i zrzucała jeden bucik potem drugi. Bosa w samej bieliźnie to dla niego było za mało! Wyciągnął dłoń i wskazał na jej biustonosz, a później na majtki! Nie było w nim jakby krzty uśmiechu, surowa twarz wydająca polecenia i rozkazy! W tej chwili na ziemię spadł jej biustonosz, a z pod niego uwolnione zostały kołyszące się piersi, ale najbardziej zdziwiło mnie, że ta kobieta w lesie w ciągu dnia odkryła swoje łono! Jej ręce zadrżały, ale ściągnęła białe majteczki pozostawiając je na ściółce leśnej. Stała przed ubranym mężczyzną cała naga bez ruchu jakby czekając na rozkazy! Pierwszy raz się z takim czymś spotkałem, na początku nie skojarzyłem, że może być to scena z rodem z sex telefon domina, a raczej jakiś kult obrzęd. Serce zaczęło mi bić w chwili, gdy jej jedno kolano spoczęło na ziemi zaraz do niego dołączyło drugie. Młoda dziewczyna przed nim klęknęła rękami dotknęła czarnych pantofli schyliła się i zaczęła najpierw je lizać a potem polerować swoją dłonią! Mężczyzna jakby upewniając się czy nikogo nie ma dookoła rozpiął swój rozporek wyjął penisa na zewnątrz zaraz po tym złapał ją za włosy i mocnym pchnięciem wpakował je do ust! Wypełniał jej tak poliki, że widać było w ich bokach wielką gulkę utworzoną przez żołądź penisa. Ona nie krzyczała nie wyrywała się nie uciekała a posłusznie przyjmowała w usta to, co dla niej było przeznaczone. Nie można było nazwać tej praktyki seksem oralnym to było mocne wkładanie w usta, bez jęku bez piśnięcia on poruszał biodrami przytrzymywał jej głowę i nadawał rytm seksualnej zabawie – ssanie i obciąganie to za lekkie słowo on robił z jej usteczek istny facefucking! Nagle wyrwał z niej ledwie zabrał jej stanik majtki i resztę cienkiego ubrania i ruszył ścieżką machając na nią palcem! Para powoli oddalała się z mojego pola widzenia, jednak zachowywała dość dziwne proporcje on szedł przodem ona za nim dwa czy trzy metry. Mogła bez problemy go do gonić, ale widać nie chciała zachowywała dystans, który świadczył o jej niższym stopniu. Bose nóżki obijały się o szyszki, korzenie, były już czarne, ale to jej nie powstrzymywało, kroczyła dalej!
Mogłem iść w stronę domu, mogłem dać spokój podglądaniu jednak nie, dyskretnie ruszyłem za nimi! Starałem się zachować odległość, robiłem wszystko by nie słyszeli moich kroków i oddechu, kiedy znów moje pole widzenia objęło parę, on podszedł do niej uderzył mocno po twarzy aż upadła na pośladki i wyraźnie wskazywał jej miejsce ziemi! Niesmak, a zarazem ciekawość realnej sytuacji sprawiało, że serce podochodziło mi do gardła. Porzucił ją nagą w lesie? Nie, ona szła za nim teraz w zupełnie innej pozycji na kolanach po twardej ziemi pełnej patyków. Przyspieszał kroku, co zmuszało ją do jeszcze szybszego przebierania nogami i rękami, była uniżona jak suczka bdsm mimo okaleczeń grymasu na twarzy szła dalej!
Ścieżka leśna po paru minutach takiego chodu doprowadziła parę jak i mnie do starych poniemieckich bunkrów. Ściółka tu zamieniała się w coraz większe zarośla. Jej delikatne szczupłe ciało musiało poruszać się po po krzykach. Jej poliki średnie obijające się piersi dotykały czubków roślin, co chwilę później spowodowało ich zaczerwienienie. Niewolnica, bo inaczej nie dało się o dziewczynie powiedzieć jęczała, lekko syczała pod nosem, ale na czworaka stawiała kolejne kroki. Niektóre pokrzywy przechodziły między jej piersiami przedostawały się przez pępek a swoją drogę kończyły przechodząc przez wzgórek łonowy i jej niewielką cipeczkę. Chwilami nie patrzyłem na całą sytacje, a na jej ciało. Dwa zwinięte do siebie płatki tworzyły idealnie prosty pasek widoczny między jej pośladkami, na którego końcu znajdowała się mała jeszcze nierozepchana dziurka. Zachwyt i rozważania na temat jej wyćwiczonego i giętkiego ciała przerwało mi jego głos. Ponaglał ją krzyczał na nią wyraźnie suko! W śród ścian porośniętych mchem i śmierdzących pleśnią stała jakaś dziwna konstrukcja. Dwie deski i jakiś zawias! Dziewczyna wstała popatrzyła na niego i schyliła głowę podniosła do konstrukcji desek ręce, sama tam weszła pokornie dała mu się uwięzić. Jej szyję nadgarstki trzymały specjalnie skonstruowane dyby schowane w lesie. Oni musieli tu przychodzić częściej znać dobrze okolice, nie możliwe żeby tak w lesie przypadkowo odkryli dyby! Mężczyzna podszedł do jej tyłka pomacał go kilka razy swoją dłonią i uderzył raz drugi jakby chciał sprawdzić sprężystość, znów wyjął swojego penisa przez spodnie i zaczął nim obijać raz o jeden raz o drugi pośladek! Specjalnie kopał jej nogi by jeszcze szerzej je trzymała dając mu lepsze dojście do swoich dwóch kobiecych dziurek! Wszedł na chwilę zrobił kilka ruchów, przy czym uderzał w pośladki za chwilę gdzieś zniknął!
Mijały minuty, na kucka czekałam i przyglądałem się jak niewolnica czeka ona nawet nie drgnie nie wzywa pomocy, wie że zaraz on wróci i znów zacznie dobierać się do jej ciałka! Nagle zrobiła mi się ciemność przed oczami ktoś mnie złapał od tyłu za rękę i wygiął, broniłem się próbowałem reagować, ale uścisk był coraz mocniejszy. Brzdęk metalu i zapięte bransoletki zajęły moje nadgarstki  nie mogłem przełożyć do przodu rąk, byłem popychany i gdzieś prowadzony, kilka razy nawet się potknąłem gdy nagle coś zablokowało mi nogi upadłem! Zdyszany zdenerwowany znów zobaczyłem światło dziennie podniosłem oczy i oniemiałem leżałem tuż pod stojącą niewolnicą byłem może niecały metr o jej nagiej cipeczki! Nade mną stał ów mężczyzna, nie reagował na moje krzyki na wrzaski czy pretensje, podszedł do niej znów wyjął ze spodni swojego penisa i bez słowa władował do środka. Robił sobie jej tyłkiem dobrze na moich oczach całkowicie nie reagował na przekleństwa i sprzeczności a rozkoszował się ciałem kobiety, która w tej sytuacji wiedziała że nie ma głosu!

Wyjął go ukazując mi lekko rozepchany otworek, uderzył raz drugi w jej małe pośladki!

„Zobacz jak sprężynują, jak otworzyłem drogę do wnętrza pochwy”

„Wyliż ją, wyliż sukę”

„Zmocz jej dupę dla mojego ptaka”

Oniemiałem stałem się częścią gry seksualnej, perspektywa wsadzenia języka w kobiecą waginę nie była taka zła jak włożenia w waginę zaraz po obcym pracującym tam kutasie, on nie był w prezerwatywie!

Nie miałem jednak chwili na namyślanie, mężczyzna złapał mnie za tył głowy i trzymając za kępkę włosów popychał w stronę wcześniej już wykorzystywanej waginy dziewczyny, stawiałem opór jednak unieruchomione ręce blokowały mi możliwość obrony! Zostałem wepchnięty między jej pośladki dociskany. Nos miałem tuż przy jej łechtaczce, a usta dotykały otworku!

„Oddychaj jej zapachem bierz z cipy suki powietrze” – krzyczał mężczyzna

Będąc tak blisko jej łona poczułem, że ona nie jest sucha, nie jest na te wszystkie bdsmowskie zabawy obojętna. Niewolnica była mokra – podniecona całą tu zaistniałą uległością! Chcąc nie chcąc na ustach miałem jej soczki, które spływały do brody! W chwili, gdy tak dociśnięty poruszyłem ustami poczułem jej szybsze sapnięcie, podobało się jej, ona chciała więcej!

Wyjąłem na zewnątrz języczek i przejechałem po jej szparce, najpierw delikatnie potem przyspieszyłem swoje ruchy, złapałem wargami za płatki i zacząłem rozciągać je maksymalnie!

„Rób tak jej ona kocha czuć usta w swojej szparce”

Stawałem się coraz bardziej podniecony, nie miała wyjścia musiała przyjmować mój sposób uprawiania seksu oralnego czasem wkładałem jej języczek, do dziórki i dopychałem maksymalnie jak tylko potrafiłem zdobywając coraz to nowe milimetry wnętrza.

„Rób tak jej, spraw żeby było tam ślisko i wilgotno dla mojego fiuta” – dogadywał mężczyzna

Trwało to może jeszcze kilka minut on masturbował się patrząc jak liżę unieruchomioną sukę potem podszedł mocno mnie odepchnął na bok złapał jej pośladki i zaczął bez patyczkowania się wsuwać tam fiuta. Tu nie było żadnego wstępu delikatnych ruchów, a od razu wtargnięcie po same jaja, trzymał jej pośladki tak mocno, że aż odznaczała się na nich ręką i obijał się niczym młot pneumatyczny! Dyszał wyjął go i zaczął oblewać jej plecy!

Widziałem w nim fanatyka jakby opętanego swoją dominacją nad drobniutką dziewczyną, podszedł do jej twarzy podniósł dłoń jakby chciał uderzyć ją za to, że może nieodpowiednio ułożyła swój tyłek, albo nie rozluźniła swojej pochwy w sposób dogodny Panu jednak nie on rozpiął duby wziął i uwolnił dziewczynę.

Zobaczyłem w oczach tej dziewczyny iskierkę radości, spełniania i wielkiego podniecenia! Naga wskoczyła mu na rączki i dziękowała

„Panie, cudownie mnie lizał”

Kluczyk do kajdanek został rzucony na ziemię a nieznajomi oddalali się od miejsca całej zabawy

„Jaki miał twardy jak fajnie tam wiercił” – słyszałem

„Od pierwszego momentu mu się podobałaś” – mówił mężczyzna

„ Pan lubi, gdy suczce jest dobrze” – całował ją i głaskał po włosach! – odeszli!

Przechodziły mnie dreszcze stałem się ofiarą zabawy, elementem dominacji! Pół godziny mocowałem się z kajdankami zapiętymi z tyłu, wróciłem do pokoju i nie zamierzałem powrotem iść na plażę! Myślałem o Ani jej egoizmie i postępowaniu! Ona nigdy nie była tak otwarta nie brała tyle radości z seksu. Otworzyłem torbę z bagażami i przyglądałem się na gruby pas wsadzony w boczną kieszonkę. A gdyby on znalazł się na dupie mojej Ani, gdybym raz uderzył fiutem raz pasem w jej krągłe pośladki! Podjąłem decyzję wychowam swoją dziewczynę od nowa, nigdy nie jest za późno na zmiany!

No related posts.

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz