Obejrzałem się w lewo, potem w prawo, park był pusty, wieczór zabrał wszystkich spacerowiczów do domu. Zostałem tylko ja i ona! Ta dziewczyna miała w sobie coś, co sprawiało, że nie tylko krew przyspieszała w żyłach, patrząc na jej malutkie różowe usta byłem pewny, że lubi to, że jest otwarta na wszystkie seksualne wariacje. Tym bardziej na czacie wyraźnie twierdziła, że szaleństwa na pierwszym spotkaniu to jej domena! W czasie pocałunku jej język ostro naciskał na mój, robił dookoła niego kółeczka, aż w końcu zakończyło się to wszystko ssaniem warg tak jakby był to słodki lodzik! Nie mogłem się powstrzymać! Stanąłem naprzeciwko niej powoli zdejmowałem koszulkę i rozpinałem pasek u spodni. Jej reakcja? Malowała sobie usta błyszczykiem patrząc na mnie! Potęgowane podniecenie rosło, spodnie były już u kolan, naga klatka aż w końcu opuściłem majtki przystawiając stojącego penisa do jej łydek! Rozkaż mi, co z nim zrobić, zabaw się nim jak tylko zapragniesz powiedziałem odrzucając w dal całą nieśmiałość jaką miałem! Chciałem by mną kierowała, pragnąłem jak nigdy stać się narzędziem kobiety!
Młoda dwudziestoletnia dziewczyna chwilę na niego patrzyła, przełożyła dwa razy szczupłą nóżkę na nóżkę, następnie uklękła i otworzyła sobie usta wsuwając dzióbek do połowy trzonka, ona zaczęła mi obciągać w parku, mruczała coś pod nosem, że nie wiedziała jeszcze takiego perwersja. Miała gdzieś słowa, nawet nie gestykulowała palcami, od razu przeszła do sedna. Każdy zostałbym na moim miejscu, ale nie czułem tego ona wykonywała automatyczne ruchy, szybki lodzik, obmacywanie piersi i rozłożenie szeroko ud, nie znała nic innego nie potrafiła wykorzystać mnie do spełnienia swoich pragnień albo były takie płytkie, że nie potrzebowały nic więcej.
Kilka słów wytłumaczenia i zniknąłem z parkowej ławki! Jeszcze tego samego wieczoru znów siedziałem na kilku erotycznych czatach, chciałem więcej niż chmara zgromadzonych tu facetów, pragnąłem seksu, chciałem zrobić to na pierwszym spotkaniu, a do tego byłem pewny, że przy tym chce być sponiewierany! Marzyłem by czerwone usta mówiły mi jak mam pracować językiem, by nakazywały ruchy mojemu fiutowi, mógłbym być nawet więziony i zamykany byle kobieta patrząc na moją służbę pocierała sobie palcami rowek ciepłej i delikatnej waginy!
Przeglądałem każdym, nick, wnikliwie śledziłem wypowiedzi na ogólnym czacie, rozpocząłem poszukiwanie prawdziwej dominy, którą podnieci wykorzystanie dwudziestopięcioletniego chłopaka!
„Chciałabyś, aby chłopak spełnił każde twe życzenie, aby językiem dossał się do twojej wyciągniętej nóżki, aby padł na kolana i językiem oblizał twoje nadstawione paluszki? Nie proponuje seksu chcę służyć, pragnę spełniać twoje życzenia, widzieć, że podnieca Cię to, że bawisz się mną” – ten tekst wklejałem do kobiet, których nick w jakikolwiek sposób mnie zainteresował. Jednak w większości były to puste słowa niemające żadnej odpowiedzi i odzwierciedlenia w rzeczywistości, pisały, że chcą, że pragną jednak, gdy dochodziło już do ustaleń spotkania nagle połączenie się urywało! Wieczorem trzymałem słuchawkę przy uchu i rozmawiałem z sex telefon domina oddając się marzeniom służby, pragnąłem by damski głos był silniejszy odjemne, by za słowami pojawiła się też dotyk, chciałem doznać co to kara i nagroda!
Mijały miesiące, setki rozmów, pisanie scenariuszy, wysyłanie zdjęć i kolejne cyber zbliżenia! Miałem dość, podobno w Polsce codziennie jedna osoba odczuwa pociąg do bdsm jednak ja tego nie zauważałem. Próbowałem to tłumić w sobie, stać się normalny przez pewien czas spotykałem się nawet z śliczna i nieśmiałą Jolą z pracy, ale z raziłem ją swoim zachowaniem. Podczas seksu ja rękami trzymając ją za nagie biodra próbowałem posadzić kobiece łono na swoje twarzy. Chciałem, aby mała różowa wagina zatkała mi usta, aby jedynym powietrzem, którym oddycham było to co znajduje się w jej pochwie, niestety dla niej to było zbyt wiele, ona nie potrafiła choć w jednym słowie i czynie być ostra, była uosobieniem niewinności! Im bardziej kryłem swoje pragnienia tym one wracały w końcu złamałem swoje zasady zadzwoniłem do profesjonalnego studia i umówiłem się na spotkanie sponsorowane.

Byłem nastawiony na realną służbę, zjawiłem się o czasie. Dostałem ręcznik i klapki, w których udałem się pod prysznic, po chwili higieny stanąłem na kamiennej posadzce zupełnie nagi. Słyszałem z oddali dźwięk obcasów, zbliżała się, szła zająć się zagubionym kundlem spragnionym służby. Pierwsze wyłoniły się wysokie lśniące kozaki, kolejne jej chude biodra, na których miała skórzane mocno przylegające majtki! Nagi pępek gorset i długie rękawice, przeszły mnie dreszcze stałem przed prawdziwą dominą. Poczułem ból na udach, uderzyła mnie tak, że padłem na kolanach, oczy mi błyszczały patrząc na ruchy jej ciała!
- Pani ma coś specjalnego będziesz pierwszy, co wypróbuje moją nową zabawkę. – usłyszałem słowa
Szedłem za nią na kolanach przez cały długi korytarz, tuż przed drzwiami zawiązała mi oczy i dźwięki znikły. Czekałem w zupełnej ciszy z dwadzieścia minut, każdy szmer powodował, że przechodziły mnie dreszcze i lekki strach przed karą, która mnie spotka, w końcu przyszła, kozak na ramieniu położył mnie na zimnej podłodze, a szyja została czymś przytrząśnięta. Uwolnione oczy widziały ciemną niewielką drewnianą klatkę, gdzie przez niedokładnie zbite drewienka wpadało światło, u góry był idealnie wycięty okrągły otwór!
- Stoi ci piesku, widzę, że nie możesz się doczekać, zaraz dostaniesz to, czego pragniesz- usłyszałem z jej ust
Podekscytowany, zdenerwowany i niepewny czekałem, tymczasem otwór, który znajdował się u góry ów drewnianego kwadratu zaczęła zakrywać naga kobieta pupa, ona usiadła na zbitej skrzynce zamykając mnie w środku, idealnie kilka centymetrów nad moją głową wisiały kobiece płatki! Nagle poczułem kropelkę na czole, za nią spadła druga i trzecia, miały one charakterystyczny dziwny zapach, ta kobieta oddawała na mnie swój mocz, sikała wprost na moją twarz, a ja nie mogłem się ruszyć. Drewniana kwadratowa skrzynka z otworem to była zbita ubikacja, a ja zamknięty głową w środku musiałem wszystko przyjmować, co wychodzi z jej pęcherza. Mocnym stłumieniem oblewała mi twarz, a między czasie czułem torturę jąder, ona je uderzała, trącała lekkim pejczem! Mokry upokorzony i obolały, padłem do jej stóp i pocałowałem czubek, prosząc o nagrodę jednak usłyszałem, że czas dzisiejszej sesji dobiegł końca! Wolne terminy są za dwa tygodnie, zapraszamy! Czułem się jakbym wychodził z salonu gier, gdzie nie wrzuciłem kolejnej monety.

Ostatnie wydarzenia sprawiły, że przestałem opisywać fantazję, nie wdawałem się w cyber seks, postawiłem wszystko na jedną kartę:  Uległy spełni każdy rozkaz! Bez rozpisywania się, czasem nawet bez zdjęć po prostu byłem na rozkazy kobiet wchodzących na czara, byłem gotowy pójść w ciemno na każde spotkanie!
Następnego dnia wieczorem otrzymałem pierwszy telefon, gdy dojechałem pod wskazany adres okazało się że to nie dom, nie hotel, a puste pole. Zobaczyłem, że pojeżdża auto, tylne drzwi otworzyły się, a z jego siedzenia na ziemi oparły się długie szpile! Szczupła wysoka kobieta z maską na głowie siedziała z rozchylonymi udami i palcem wskazywała na swoje łono! Klęcząc i brudząc spodnie o ziemie sięgałem przez otwarte drzwi by lizać nieznajomej, ktoś siedział z przodu wydawało mi się, że się pieści, a kiedy męski głoś jęknął z rozkoszy auto ruszyło zostawiając mnie na klęczącego samego! Tego samego dnia jeszcze późno w nocy znalazłem się u młodej mężatki, której druga połowa podobno była w delegacji. Już od progu na moich ustach znalazła się taśma klejąca, jej szczupłe rączki zaprowadziły mnie do sypialni, była w samej koszulce nocnej, przez którą widać było nagie niczym nie osłonięte ciało. Kilka centymetrów obok mnie postawiła swoją nóżkę z i zsuwała z niej podwiązkę, którą zawiązała mi ręce. Związany w nylon posadzony na łóżku stałem się obiektem jej woli. Przez chwilę czułem strach, przez chwilę nie wiedziałem co ma na myśli czarna długa chusta w ręce, jednak ona nakryła nią mojego stojącego penisa i zajęła się tym miejscem które było pod nim! Niewielkim dildo krążyła wokół małego otworku analnego aż wcisnęła go jednym ostrym ruchem! Spotkanie byłoby czymś cudownym gdyby nie jeden fakt, mój otwór analny był przygotowaniem do penetracji męża, sama na głos mówiła, że chce zobaczyć jak to jest wkładać coś mężczyźnie, pragnęła zobaczyć jak ugina się skóra pod naciskiem. Mężatka wykorzystywała mój tyłek marząc o innym byłem dla niej tylko przygotowaniem! Zakryła penisa, aby na niego nie patrzeć i zajmowała się tyłkiem!
Podobnych spotkań miałem jeszcze kilka raz jako zwyczajny lizaczek, drugi w samochodzie jako ten, który zadowoli niedopieszczoną mężatkę. Mimo że poniżany i traktowany jak ktoś potrzebny do jednego, mimo, że posłuszny moje pragnienia dalej się nie napełniały, nie wiedziałem, co się ze mną dzieję, miałem ochotę z tym skończyć, porzuciłem czaty i pozostałe oferty i korzystając z wakacji wyjechałem na prawie dwumiesięczne ferie tam gdzie znaleźć można nadal tylko pięć programów telewizyjnych, odwiedziłem wieś oddaloną kilkadziesiąt kilometrów od cywilizacji!

Wyjazdy rowerem nad rzekę, długie spacery i setki godzin rozmyślania sprawiły, że doszedłem do jednego wniosku odsunąć od siebie wszystkie kobiety nie szukać związku, bo kiedy czuje pociąg seksualny, wtedy moje serce jeszcze mocniej bije i widzę coś więcej niż rzeczywistość, jej dłonie sterujące moim fiutem, jej usta wskazujące pozycję w której mam się znaleźć aby sprawić przyjemność. Już prawie zapomniałem o kobiecych rączkach lejących mnie po tyłku tylko po to abym szybciej poruszał biodrami, kiedy podczas przerzucania snopków moja dłoń dotknęła kobiecej skóry! Przed sobą zobaczyłem średniego wzrostu blondynkę ubraną w spodnie koszulę przerzucającą snopki! Byłem pełny podziwu dla jej wytrwałości i siły, pracowała jak nie jeden mężczyzna, przerzucała długie włosy na bok i pomagała przy żniwach. Chcąc nie chcąc nasz wzrok kilka razy spotkał się, starałem się uciekać na boki nie spoglądać jej w oczy jednak głowa sama wracała. Wieczorem pytałem się dziadków o tajemniczą blondynkę, pierwsze, co to otrzymałem odpowiedź, że nie jest to kobieta dla mnie, wdowa z dwójką dzieci mieszkająca od niedawna w sąsiedztwie, o której krążą dziwne plotki. Starałem się nie drążyć tematu obiecałem sobie absencję od kobiet, z którą się nie zwiąże istnieje ryzyko wyrządzenia jej krzywdy, jednak los tak kierował moim postępowaniem, że prawie codziennie spotykałem sąsiadkę!
W niedziele, kiedy prowadziła dzieci do kościoła kilka kilometrów szliśmy razem, podczas zbiorów wiśni przytrzymywałem jej nóżkę stojących na drabinie! Blondynka zaskoczyła mnie na odpuście, kiedy to jedząc loda nałożyła trochę śmietanki na dwa paluszki i podała mi do spróbowania, wtedy to odezwała się we mnie ukryta natura, ja nie tylko ściągnąłem wargami to co miała na paluszkach ja je dyskretnie delikatnie oblizałem. Sam nie wiem ile to trwało, kilka osób patrzyło na nas a ja z zamkniętymi oczami pracowałem opuszkiem języka na poduszkach jej palcy, powróciwszy do rzeczywistości szybko przerwałem, o dziwo ona jednak przyjmowała te pieszczoty w jej oczach pojawił się błysk i śmiech, kiedy znów sięgała do wafelka loda ja jednak okręciłem głowę i uciekłem. Próbowałem jej unikać chodziłem własnymi ścieżkami, kiedy podczas spaceru za sadem przez przypadek wpadłem na nią, gdy opalała się nago. Siedziała kilkanaście metrów przede mną na kocyku, jej piersi idealnie unosiły się do góry, miała ciemne brodawki i niewielki cieniutki pasek jasnych włosków wskazujących gdzie znajduje się wejście do środka!
„Przepraszam, naprawdę nie chciałem takiego spotkania” – szybko odwróciłem głowę!
- Nie mów, że nie widziałeś nagiej kobiety – odpowiedziała
Odwróciłem się tyłem i odchodziłem!
- Czuję, że mnie unikasz, czuję, że walczysz z tym, aby na mnie spojrzeć – słyszałem odchodząc!

Marty, bo tak maiła na imię sąsiadka nie widziałem dwa tygodnie, nie wychodziłem poza obrąb podwórka, jej potrzebny jest partner, mocne wsparcie, a nie ktoś, kto zacznie lizać jej palce! Niestety dziadkowie wymusi na mnie wizytę na imieninach sąsiadki. Siedziałem przy stole w jej domu obserwując jak cudownie porusza ciałem, mocny dekolt falujące włosy i te czarne kabaretki z czarnymi szpilkami wprawiały mnie w stan szaleństwa. W chwili, gdy nachylała się nade mną nalewając zupy szepnęła:
- Patrzysz na mnie, widzę to!
Kolejne kieliszki były rozlewane, zapijałem to, co było we mnie, wlewałem kolejkę za kolejką, nie wiem czy to alkohol, a może rzeczywistość sprawiła, że kilka centymetrów pod sukienką Marty zobaczyłem kilka oczek na udach, jej kabaretki miały dziury, nie wyglądały jednak na naturalne, ona musiała sama je wykonać, tylko, dlaczego, dlaczego kobieta prowadząca gospodarstwo miałaby sama wykonywać dziury w swoich rajstopach i to jeszcze na wysokości ud, kilka centymetrów wyżej już rozpoczynała się już jej bielizna. To ostatnie, co pamiętam, alkohol stał się dla mnie zabójczy, straciłem kontakt z rzeczywistością.
Nie wiem ile spałem, kiedy otworzyłem oczy, pokój nie wydawał mi się znajomy, inne ściany i okna ja dalej byłem u niej, spałem u sąsiadki!
Próbowałem wstać poruszyć się, jednak coś trzymało moje ręce i nogi. Ja byłem związany! W pozycji rozpostartego ptaka zostałem unieruchomiony na środku dużego łóżka! Podjąłem jeszcze jedną walkę z linami, niestety przegrałem poddając się unieruchomieniu. Dopiero teraz przekręcając głowę zauważyłem, że nie jestem sam w pokoju! Siedziała obok na krześle i przyglądała się jak bezskutecznie szamotam się związany. Przechodziła wzrokiem po moim ciele i zaciągała się kolejnymi delikatnymi pociągnięciami metolowego papierosa. Jej ubiór nie przypominał tego eleganckiego, w jakim chodziła do kościoła, nie był to też ten roboczy, na nogach miała tamte kabaretki z wczoraj, na piersiach jakiś skórzany gorset, jej pazurki u dłoni wydawały się jakby dłuższe jakby bardziej ostrzejsze. Zrobiła kilka kółek dookoła łóżka jakby chciała dokładnie obejrzeć ofiarę następnie schyliła się i swoje usta zatrzymała kilka centymetrów przed moimi nosem. Czułem jak oddycha, ciepło z jej nozdrzy obmywało mi buzie, aż wreszcie otworzyła swoje usta:
- Sama sobie wezne to, przed czym uciekasz!
- Już nie masz wyjścia!
Serce zaczęło walić mi jak szalone, ona rozpinała mi koszulę, zabrała się za sprzączkę spodni, a co najgorsze jej palce weszły kilka centymetrów pod gumkę majtek! Podniosła nogę i postawiła na nim podeszwę swojej szpilki. Rozkoszowała się jak penis powiększa się pod bucikiem! Zamykałem oczy, nie chciałem patrzeć, nie chciałem czuć tego cholernego pragnienia, które doprowadza mnie na skraj ludzkiej tolerancji, pragnąłem z tego się wyleczyć, jednak jej delikatne ręce z pełnią zaangażowania złapały moje włosy uniosły mi głowę do góry
- Najpierw na mnie spoglądałeś, uśmiechałeś się, a potem uciekałeś…
- Boisz się tego!
„Co chesz ze mną zrobić?” – zapytałem
Marta mocniej wcisnęła swoją stópkę do buta i z zadowoleniem w głosie szepnęła
- Wykorzystać cię seksualnie! – Zaśmiała się!
Starałem się nic więcej nie mówić, patrzyłem na jej kolejne ruchy ona uwolniła mojego penisa, okraczyła mnie nogami i wydarła kolejną dziurę w swoich kabaretach tym razem, nie na udzie, nie pod pośladkiem, a na samym kroku!
- Wiesz, dlaczego to robię?
- Bo gdy na ciebie patrzyłam, miałam ogromną chęć podejść do ciebie, podwinąć spódnicę i byś językiem dłubał we wszystkich tych dziurach!
Poczułem olbrzymi, gorąc zbliżający się do mojego penisa, ona podkurczała nogi i obniżała się na nich, aż oparła się mokrymi płatkami na jego trzonku!
- Lubisz, gdy kobieta bierze sobie to, czego pragnie?
- Patrz jak to robię!
- Patrz jak wchodzi!
- Może po tym nigdy się już nie spotkamy, ale mam to gdzieś!
- Chcę żebyś patrzył jak się tobą zadowolę!
Opuściła się całym impetem na moje penisa, wbiła po sam koniec swojej waginy i zaczęła ujeżdżać! Jej pośladki cudownie rozpływały się na boki i wracały do swojego kształtu, kiedy poruszała się na mojej pale. Sama decydowała o koncie natarcia, o szybkości, ona masowała sobie waginę rączką ujeżdżając związanego! Próbowałem jej powiedzieć, że dochodzę, że mój penis napęczniał i odda wszystko w jej środek, ale przymknęła mi usta dłonią i jeszcze bardziej przyspieszyła ruchy! Było jej dobrze jęczała jak opętana przyjmując w środek gorące mililitry spermy! Opadła na mnie i nie ukryła swoich emocji orgazmu! Myślałem, że zejdzie, że rozwiąże mnie, nie ona dalej na nim siedziała jakby chciała wykorzystać ostatnie siły stojącego ptaka! Marta wyjęła pilniczek do paznokci i zaczęła pielęgnację dalej siedząc na moim penisie!
„Co robisz, dlaczego mnie nie uwolnisz”
- Taka moja natura, gdy raz zniewolę chcę więcej i więcej!
- Nie puszcze póki, ona nie wyssie do ostatniej kropli!
Przez kilka godzin ani na chwilę nie opuściła moich bioder, czasem się podnosiła się i łechtaczką masowała padniętego żołędzia, a kiedy wstawał łapczywie wpychała go do środka! Zagryzała wargę, darła do końca w strzępy swoje kabaretki i ujeżdżała za każdym razem trzymając w górze moją głowę!

Miałem wyrzuty sumienia, że uciekłem jak tchórz od blondynki, przez kilka dni nie wychodziłem z domu dziadków symulując chorobę. Wybrałem wczesną poranną porę na ucieczkę z wiejskiej miejscowości. Kiedy szedłem długą leśną drogą za sobą usłyszałem warkot ciągnika! To była ona zatrzymała się obok! Nie rozmawialiśmy a patrzyliśmy sobie w oczy. Wystarczyłoby wprawić moje serce w mocny ruch, miałem słabość do jej silnych dłoni i pewnych pragnień ust, przyciągała mnie jak magnes jej natura. Ostatni raz w życiu postanowiłem okazać swoją uległość, złączyłem ręce, nadgarstek do nadgarstka i wyciągnąłem przed siebie! Albo zrozumie, albo niech to skończy się już na zawsze!
Zrozumiała z wozu wyjęła grubą linę kilkoma ruchami zrobiła oploty i przywiązała mnie do drewnianej sztachety starej przyczepy! Siedząc w ciągniku jeszcze raz obejrzała się na przywiązanego niewolnika. Nie słyszałem, co mówi, jednak z ruchu warg odczytałem!
- Z naturą nie wygrasz, nie uciekniesz od niej. Walcząc z nią jeszcze szybciej przegrasz! Teraz już nie masz wyjścia jesteś moim niewolnikiem!
Koła poruszyły się, a wraz z nimi moje nogi. Szedłem za nią przywiązany, drogą ku nowemu życiu!

No related posts.

1 komentarz »

  1. Moze sie to wydać dziwne.

    Nigdy nie mażyłem o uległości nawet o niej nie myślałem. {trafiłem tu w pewnym sesie pszez pszypadek}.
    Ale po pszeczytaniu tego opowiadania nabrałem ohoty wyprubowania czegoś identycznego co to opowiadanie.
    A może nawet więcej nisz to opowiadanie.

    ALOHA !!!!!!!!!!!!!!

    komentarz by Zdziwiony — 12 października 2011 @ 14:48

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz