Mam dobrą pracę. Nie mogę narzekać. Może nie zarabiam kokosów, ale też zbytnio się nie natrudzę. Klientów nie ma wielu, więc nawet nie ma się, do kogo odezwać. Włączam wtedy radio i słucham, żeby się nie zanudzić. Czasem się doszkalam czytając instrukcje obsługi akcesoriów, które sprzedaję. Nie powiem – ciekawa lektura, hihi.
Moja praca polega głównie na wykorzystaniu uroku osobistego. Klienci są różni, często wstydliwi. Cóż – wprawdzie sex-shopy już wrosły w nasz rodzimy krajobraz, lecz ludzie ciągle się ich krępują. Ja, jako ekspedientka muszę rozproszyć ich wstyd i sprawić by czuli się swobodnie. Wtedy można liczyć na zainteresowanie i zakupy z ich strony.
Przeważnie zachodzą tu panowie. Rzadko zaglądają pary, a same panie to już prawie nigdy. (więcej…)

Nie chciałam tego oglądać, ale głowa sama schodziła w dół. Grzesiek zaczął owijać mi już ramiona i dochodzić do piersi! Przytrzymywał mnie jedną ręką by z całych sił naciągać śmierdzący bandaż. Nie wiem, czym on był skropiony, ale gdy tylko swąd dochodził mi do nosa wszystkie pozostałości z żołądka zbliżały do przewodu pokarmowego! Pierś dochodziła do piersi, niewiele, co by sutki spotkały się pod materiałem. Czytałam kiedyś o sztuce bondage, ale nigdy o mumifikacji. Do ciała zostały zmumifikowane nawet ręce w taki sposób, że nie mogłam się ruszać. Widziałam jak się stara chciał najlepiej wypaść pokazać, że potrafi być facetem panującym nad kobietą, porwanie zaczęło robić z niego prawdziwego domina! Bandaż opatulał moje ciało kilka razy w tym samym miejscu. Wreszcie skończył spętał mi nim nogi całkowicie nie mogłam się ruszać nie wiem, jakim cudem utrzymywałam jeszcze równowagę. (więcej…)

Dźwięk stukania w żelazne drzwi celi zerwał nas na nogi. Znów dzieliłam miejsce z Grześkiem jednak po ostatnich praktykach chłopak zmienił już nie był tak otwarty w naszych rozmowach, już nie knuł planu ucieczki, a niekiedy miałam wrażenie, że bardziej szorstko się do mnie odnosi, jego słowa nabrały jakby trybu rozkazującego. Z pod drzwi wyciągnęłam długi zwój bandażu i karteczkę. Z napisem – wiadomość przeznaczona dla domina! To nie były żadne anonse bdsm, a z tego, co zdążyłam podejrzeć jakaś instrukcja! Po kilkukrotnym przestudiowaniu niespodziewanie Grzesiek wstał złapał mnie za włosy i mocno ciągnął do ziemi, aż upadłam przed nim na kolanach!
- Co robisz – przestań to boli wyrywasz się mi włosy z cebulkami
„Zamknij się suko” wrzasnął. Nie wiedziałam, co z nim się stało choć popatrzyłam na kamerę świeciła się czerwona lampka, zapewne jesteśmy teraz sprawdzani i testowani. To był pierwszy raz, gdy facet do mnie powiedział suko! (więcej…)

Nie trzeba było tu nic wyjaśniać, nic komplikować Olka zrozumiała, po co naprawdę została porwana i dlaczego właśnie z Grześkiem. Byli zwykłą parą okazującą sobie uczucia na parkowej ławeczce rozwit związku to najlepszy moment do wprowadzenia bdsm w relację. Bała się bardziej niż nigdy wcześniej jej przyszłość to uległa suka żyjąca gdzie główną podstawą jest totalna dominacja. Rozległy się syreny drzwi klatek otworzyły się szykował się apel. Znalazła się w śród innych kobiet suki były zepchnięte i zapędzone na lewo, przyszli masterzy dominujący na prawi, w śród nich znajdował się jej ukochany Grzesiek! Minął miesiąc od waszego pobytu, wielu z was rozumie, wiele marnych suczych rozumów jeszcze do tej chwili nie zdążyła pojąć. (więcej…)

Minęło dokładnie 31 dni od daty porwania zakochanej pary mającej się ku sobie na parkowej ławeczce. Oboje chyba nie zdawali sobie sprawy z upływającego czasu, przyzwyczaili się do chodzenia nago, do bosych stóp kaleczonych o ostre kamyczki wybiegu, które pozwolił im odwiedzać człowiek zwany Panem. Olka coraz bardziej poznawała zasady zamkniętego domu. Podobno sprowadzone tu kobiety uczone były na posłuszne suki, gotowe oddać tyłka mężczyźnie wskazanemu przez Pana. Wszystkie wypożyczane były obcokrajowcom, którzy ciągle w inny sposób upokarzali je poprzez wiązanie stóp i rąk czy plucie na całe ciało. (więcej…)

Przyszły Pan

26-04-2010

Zamaskowany napastnik napierał z całych sił twardą żylastą pałę na mój wzgórek łonowy, kuł skórę i płatki otaczające otworek, aż fiut sam znalazł wejście do cipy wsuwając się tam do odczuwalnego oporu. Miałam za małą pochwę na olbrzyma porywacza! Złapał mnie za biodra i jeszcze mocniej wciskał na drąga! „Przyprowadzić mi tego nieudacznika, niech patrzy jak pieprzona jest jego kobieta powinien przyzwyczajać się do myśli, że jej pizda przez długi czas będzie szkolona, bita i sprzedawana innym dopóty nie nauczy się pokory, szacunku i słowa dziękuje za przyjemności, jakie przeżywa” Dwie służebnice zamaskowanego Pana trzymały mocno głowę Grześka by nie odwracał wzroku, a miał darmowe podglądanie seksu Olki z wielkim nieznajomym chujem. (więcej…)

Znałam smak spermy Grześka, ciepło jego moczu i śliskość śliny te ostatnie dni przebywania w wspólnej celi sprawiły, że mocno zbliżyliśmy się do siebie, widziałam jak patrzył, gdy znów przyszli po mnie. Tym razem nie był to Pan, a dwie wysokie kobiety wsunęły mi kaptur na głowę i siłą ciągnęły po ziemi. Znalazłam się w tej samej auli, co ostatnio słyszałam masę głosów i szeptów zapewne kamera erotyczna też była włączona, kiedy pozwolono patrzeć na świat zobaczyłam jak z drugiej strony stoją nadzy panowie był w śród nich mój partner! Po ich stopach deptał porywacz, bałam się, że może Grześkowi stać się krzywda, facet miał na nogach wysokie traperskie buty, z którymi nie miały szans palce. (więcej…)

Starałam się zrozumieć złożoność człowieka, który nakazuje do siebie mówić Pan, im bardziej się przeciwstawiałam tym jeszcze mocniej ściskał moje dłonie tym więcej siły wkładał w bicie moich piersi, jemu sprawiało przyjemność poniżanie kobiet, kolekcjonował je kopał a na koniec zadowalał się nimi z jednej strony chciałabym by mój mężczyzna był bez przerwy napalony i zainteresowany, ale to był obcy człowiek, którego tylko raz niewyraźnie widziałam rysy twarzy. Któregoś dnia urządził dziwny pokaz. Kazał ustawić się dziewczętom w kole sam wszedł do środka przyciągał do siebie pojedynczo każdą, do której należała jego jedna część ciała miała dokładnie minutę na zajęcie się kawałkiem brutala, mi przypadł jego brzuch. (więcej…)

Ofiarowana

10-03-2010

Dziewczyna była kompletnie zdana na łaskę obcokrajowca, prześcieradło zupełnie ograniczało jej widoczność, za chwilę poczuła na swoim ciele uderzenia gorąca, coś wyraźnie skapywało z góry i parzyło pachnącą białą skórę wżerając się do środka. Arab podgrzewał nad świecznikiem olejki eteryczne i wylewał na swoją ofiarę, dalej nucił modły i śpiewał w nieznanym dla Olki języku. Gdy nie widziała nagrywał animacje erotyczne. Czemu ja przecież było tam masę ładnych dziewczyn, z dłuższymi nogami większymi cyckami – zastanawiała się porwana. (więcej…)

Modły

19-02-2010

Arab trzymał w ręku dziwny plastikowy patyk, podchodził do każdej i po kolei wkładał im narzędzie do cipy, jakby mierzył ich głębokość, nie patrzył na ich ból, pakował do oporu „Chcę najciaśniejszą i najpłytszą twierdził” Olka wyraźnie drżała, machała rękami i unikała dotyku, wtedy nieznajomy zwany Panem podszedł do niej od tyłu zapał ją za ręce i przytrzymywał. Czuła, że miażdżył jej opuszki palców. „Agresywna jest i taka szarmancka podoba mi się, a do tego ma najpłytszą pochwę w sam raz na sexlive” – twierdził Arab. (więcej…)

Newer Posts »