Wisiałem tak od paru godzin, nie czułem już w ogóle jakiegokolwiek stawu, jedynymi sygnałami nerwowymi, jakie dochodziły do mózgu były te płynące z prącia! Domina już po raz szósty obrabiała mi chuja! Ssała go ustami, później waliła rękawiczką, a gdy to nie pomagało przyniosła sztuczną nawilżoną waginę z wibratorem i nasadzała go na chuja. O takich zabawkach słyszałem tylko przez sex telefon. Czułem, że dochodzę a z fiuta nie wylatywały już żadne kropelki!
„Drogi psie mam dla ciebie prezent na twoje nędzne święto” Klasnęła w dłonie a za chwilę, usłyszałem stukot chyba kilku par pantofelków. Rozwiązała mi oczy a przede mną stały trzy azjatyckie seks piękności. Domina bardzo dobrze wiedziała, że marze o kilku kobietach ze wschodu. (więcej…)