Karolinka. Cz.3

28-06-2010

Wiedziała, że jeżeli zrobi, co jej kazałem będzie bezbronna jak służka bdsm, a jeżeli nie, to już mnie więcej nie zobaczy. Po chwili zawahania wyjęła jedną parę kajdanek z dłuższym łańcuszkiem i zapięła je w okolicach kostek. Łączący je łańcuszek bardzo ograniczał chodzenie, szczególnie z dwoma wibratorami nie było to łatwe. Karola wyjęła z pudełka drugą parę kajdanek i zapięła je na jednej z rąk. Pozostała jeszcze jedna rzecz. Wykonany z cienkiej przezroczystej folii jakby worek przypominający dużą prezerwatywę. Był on nieco większy w obwodzie niż Karolinka, więc się ładnie na nią nasunął, miejscami przylegał, gdzie indziej lekko odstawał. Ostatnia rzecz, Karolina wzięła ręce do tyłu i na wyczucie zapięła kajdanki. Była gotowa, wiedziała, że jest bezbronna i całkowicie zdana na moją łaskę. Okrywający ją worek dodatkowo utrudniał ruchy oraz ograniczał dopływ powietrza, chociaż od dołu dostawała się wystarczająca ilość. (więcej…)