Gdy moje osłupienie przeszło zacząłem nerwowo podciągać spodnie i majtki, w tedy moja piękność wyjęła jedną rękę zza pleców a w niej trzymała cienki pogrzebacz od barowego kominka i uderzyła mnie nim prosto w moją stojącą pałę. Krzyknąłem i zwinąłem się z bólu, w tedy przemówiła „ na kolana kundlu! Co? Myślałeś, że możesz się tak bezkarnie na mnie gapić z sąsiedniego stolika? Widziałam twojego stojącego fiuta w spodniach na widok moich nóg! Podobają ci się?” w bólu odpowiedziałem „tak, są bardzo ładne…” „skoro tak ci się podobają to masz je wylizać razem z kozakami i nie wolno ci zapuścić jęzora wyżej niż do kolan!” po usłyszeniu tych słów moja pornolinia nie wytrzymała. (więcej…)