Nie chciałam tego oglądać, ale głowa sama schodziła w dół. Grzesiek zaczął owijać mi już ramiona i dochodzić do piersi! Przytrzymywał mnie jedną ręką by z całych sił naciągać śmierdzący bandaż. Nie wiem, czym on był skropiony, ale gdy tylko swąd dochodził mi do nosa wszystkie pozostałości z żołądka zbliżały do przewodu pokarmowego! Pierś dochodziła do piersi, niewiele, co by sutki spotkały się pod materiałem. Czytałam kiedyś o sztuce bondage, ale nigdy o mumifikacji. Do ciała zostały zmumifikowane nawet ręce w taki sposób, że nie mogłam się ruszać. Widziałam jak się stara chciał najlepiej wypaść pokazać, że potrafi być facetem panującym nad kobietą, porwanie zaczęło robić z niego prawdziwego domina! Bandaż opatulał moje ciało kilka razy w tym samym miejscu. Wreszcie skończył spętał mi nim nogi całkowicie nie mogłam się ruszać nie wiem, jakim cudem utrzymywałam jeszcze równowagę. (więcej…)