Prawie cały nagi jedynie z czarną ćwiekową obrożą na szyi czekałem na korytarzu pod drzwiami do mieszkania na klęczkach na moją Panią, która przed wyjściem do pracy nakazała mi na siebie czekać i zakazała się podnosić z kolan i przesuwać na boki. Pani była bardzo surowa, gdy nie spełniałem jej oczekiwań a ja lubię ją zadawalać, czasem pozwoli mi się dotknąć a gdy ma lepszy dzień nawet sama mnie czasem troszkę popieści, owszem zanim otrzymam odrobinę przyjemności czekają mnie rożnego rodzaju tortury i bicie ze strony mojej Pani, choć to mi się podobało, gdy mnie krzywdziła to czułem ze jestem jej coraz bardziej podporządkowany i uległy. Kolana bolały mnie niesamowicie, na moim posiniaczonym ciele pojawiła się gęsia skórka z zimna, bo co chwila po klatce przechodzili sąsiedzi, patrzyli się na mnie, co najmniej dziwnie, ale mnie to nie obchodziło, najważniejsze było by wykonać rozkaz mojej bogini. Co chwila zamykane i otwierane drzwi robiły przeciąg z podwórka, zacząłem się trząść z zimna. Nagle moim uszom ukazał się bardzo znajomy dźwięk znów wiadomość z sms chat? (więcej…)