Wczorajszy incydent spowodował u mnie strach o przyszłość związku z dominą! Po raz pierwszy w życiu wypowiedziałem trzy razy słowo bezpieczeństwa tego samego wieczoru! Pierwszy, gdy nie mogłem złapać powietrza, kiedy jej łono ocierało się o moje usta wciskając się coraz mocniej i mocniej! Drugi, gdy nie czułem palcy u nóg, gdy ta uderzała cienką witką w nagie stopy, a dłonią pocierała się po łechtaczce! Trzeci najgłupszy, gdy krople wosku z rozpalonej świeczki miały ugodzić mój wygolony wzgórek łonowy! Nawet nie poddałem się próbie! Pamiętam ten szept z jej ust! „Jeśli zdołasz wytrzymać moje masochistyczne praktyki, zwiąże ci ręce i nogi apaszkami, a sama osunę się na twój stojący skarb” Wieczór skończył się jednak moim siedzeniem w kącie, gdy Pani popijając wino oddawała się uciechom jakiejś komedii! Czekałem pokornie na karę, jednak nie przychodziła! Następnego ranka bogini obudziła mnie ciepłą dłonią głaszczącą po włosach!
„Wstawaj pieseczku” – mówiła cichym pieszczotliwym głosem!
„Szykuj się na swoje pożegnanie”! (więcej…)

Wycieraczki na szybie samochodu ledwie nadążały z odgarnianiem potoków wody spadającej z ciemno-granatowego nieba. W taki pochmurny dzień, zmrok zapadał jeszcze szybciej niż zazwyczaj. Jechałam dość wąska, ale wciąż asfaltową drogą. Spojrzałam na odręcznie naszkicowaną mapkę.
- Dobra, jeszcze jakieś półtora kilometra i mam skręcić w prawo.
Odruchowo spojrzałam na licznik, jakby wierząc podświadomie, że podawane z głowy odległości miały sprawdzić się, co do joty.
- Musiała tędy przejść niezła nawałnica – pomyślałam. Znowu spojrzałam na mapkę.
- Gdzie jest ta cholerna droga?
Już od piętnastu minut nie było żadnego skrzyżowania. Nie widać było także niewielkiego drewnianego mostu, który miał “poprzedzać skrzyżowanie o jakieś pięćset metrów” – tak to przynajmniej ujął Łukasz, gdy dawał mi namiary przez telefon.
- Jest! Jest mostek! O ile to ten mostek? Niby drewniany, wszystko by się zgadzało. Dobra, to mamy mostek. Teraz “jakieś pięćset metrów” i potem w prawo.
- Mamy mostek, mamy mostek. Co ja głupia robię? (więcej…)

Zakaz orgazmu

03-10-2010

Nasza przyjaźń była tym, czego szuka większość mężczyzn na portalach randkowych w Internecie. Byłem z Moniką w seks układzie, spotykaliśmy się tylko i wyłącznie na przyjemności. Nasza znajomość trwa już dobre kilka lat od czasów studenckich. Pamiętam pierwsze spotkanie, kiedy do mojego samochodu wsiadła mała niziutka przestraszona dziewczynka, chciała to zrobić! Chciała pomasturbować się na oczach obcego faceta, a ja oczywiście wyraziłem pełni chęci i zgodę. Dziś ona ma swojego mężczyznę ja też jestem zaręczony, ale spotykamy się by robić to, czego wstydzimy się przed swoimi uprawiać niecodzienne perwersję!
Jedno mogę powiedzieć o Monice to typ cichej nimfomanki, nie może wytrzymać ani jednego dnia bez palca poruszającego się po jej łechtaczce bez dotknięcia nabrzmiałego guziczka i podszczypywania swoich małych piersi, nawet podczas wakacji, gdy jej chłopak poszedł się kąpać ona odchyliła pasek stringów i wysyłała mi jej fotki! (więcej…)

Nigdy wcześniej się nie widzieli, pochodzili zupełnie z innych stref. On ambitny z dobrze prosperującą firmą, zawsze miał to, co chciał. Ona skromna dziewczyna z małej miejscowości, która dopiero zaczynała swoje życie. On nie miał rodziny, bo nie lubił zobowiązań, nie mieszkał z rodzicami, bo był go na to stać. Ona wybrała życie na własną rękę, bo rodzicom i tak było ciężko. On miał już 37 lat, ona dopiero zaczynała studia. On miał pieniądze, ona żyła ze stypendium. Miała zawsze pod wiatr, bo zawsze była uczciwa.
Wpadła w finansowy dołek, nie miała, od kogo pożyczyć, a potrzebowała pieniędzy. Musiała wpłacić za studia a stypendium się rozpłynęło (więcej…)

Uwielbiałam swój wyzywający ubiór. Mówią, że kobiety ubierają się seksownie dla własnego ego i wewnętrznego spełniania, ja robiłam to dla niego! Taki mały przywilej może chodzić wokoło spoglądać, ale nie może dotykać bez mojego pozwolenia. Od progu domu zaczynała się moja kontrola jego przekroczenie przez niego oznaczało padnięcie na kolana i poruszanie się chodem czworonoga. Siedziałam w czarnych koronkowych pończochach, materiał stringów wciskał się głęboko w mój rowek szpary na sobie maiłam tylko błękitny prześwitujący szlafroczek ocierający się o mocno stojące sutki. Widziałam jak ściera szmatą podłogę jak ogląda się, co kilka kroków, a ja rozkupiłam niewolnika w jego domowej pracy ściskając sobie piersi i pokazując mu jak dwie brodawki mogą być obok siebie. Ściskałam sobie najmniej jak umiałam sutki i tarłam stojącymi brodawkami o siebie.
Nagle zauważyłam na stole jego komórkę, srebrna wysłużona nokia postanowiłam zajrzeć do środka. Skrzynka odbiorcza i nadawcza nie miała w sobie żadnych wiadomości. Galeria zdjęć oprócz standardowych obrazów też była pusta, ale zainteresowała mnie jego książka adresowa. Miał kilka nieznajomych numerów, które bardzo mnie zaciekawiły, nigdy wcześniej nie interesowałam się przeszłością niewolnika, teraz postanowiłam to zmienić
- Piesku podejdź do mnie! Otworzyłam książkę adresową w twoim telefonie i mam ochotę się zabawić (więcej…)

Wiedziałam! Klęczący przede mną mąż wyciągnął dłoń, aby dotknąć mojej rozgrzanej cipki, którą masturbowałam tuż przed jego oczami! Nie wytrzymał wziął na opuszki palców trochę moich soczków i włożył sobie do ust wylizując swoje palce jakby to był najsmaczniejszy nektar na świecie. Na to czekałam wyjęłam za pnia witkę i ostro zdzieliłam nieswornego psa po palcach!

- Myślisz, że będziesz próbował smaku Pani cipy bez pozwolenia, tylko wtedy, gdy ci się tak podoba? Ja nie jestem panną dającą ogłoszenia bdsm! U mnie trzeba prawdziwej pokory i posłuszeństwa!- Pocałuj Panią najpierw w jeden najmniejszy palec potem w drugi!
- O dobrze! Pies ma ponad 40 lat a taki posłuszny jak dziecko lubię tak!
- Chcesz więcej dotykać cipeczki Pani? Nie wstydź się nie ukażę cię za szczerość (więcej…)

Wymagająca w życiu i ostra w seksie to jest to, co mnie podnieca – myślałam! Znalazłam sobie odpowiednie miejsce na pniu drzewa zrzuciłam płaszczyk do tyłu i czekałam na swojego męża pieska, który miał do mnie przybiec całkowicie nagi. Po drodze przy drzewie zostawiłam mu niespodziankę i pewną informację! Zwilżyłam paluszki dłoni i zaczęłam pocierać rozchylone udo schodząc coraz bardziej w dół! Już nie mogłam się go doczekać!
„Długo mam czekać psie” – napisałam smsa
- Już idę Pani
„Jesteś nagi?”
- Całkowici bez ubrania Pani! Tylko boje się, że ktoś mnie zobaczy!
„Nie jęcz. Po drodze na starym pniu znajdziesz niespodziankę, zatrzymaj się przeczytaj i napisz, co tam wczytałeś, żebym wiedziała, że wszystko zrozumiałeś!” (więcej…)

Wcześniej używaliśmy tylko kajdanek i czarnej przepaski on kładł się z podwiniętymi kolanami a ja chodziłam dookoła niego dawałam mu do wąchania stopy w pończochach używanych przez cały dzień, dosiadałam jego plecy i ciągnęłam za włosy delikatnie podskakując, niech czuje cały słodki ciężar kobiety. Teraz za niewydajne spijanie czekolady był karany! Najpierw nakazałam mu wysunąć język a ja stopą ocierałam się o jego czerwony organ robiąc sobie z niego prawdziwą wycieraczkę! Kawałki trawy i zielska mieszały się z gęstym musem, a on pokornie pił, uwielbiałam, gdy pokornie przyjmował takie kay. Kiedy wytarłam jedną nogę i drugą o język on chciał ją dotknąć zacząć ssać paluszki tak zawsze próbował okazać skruchę i zachęcić mnie do intymnej zabawy. Tym razem nie dałam się w tą wyuczoną monotonię wciągnąć, odeszłam na bok i rozkazałam pójść do domu i czekać na kolejne rozkazy. (więcej…)

Wszystko działo się na działce oddalonej od cywilizacji wiele kilometrów. Mały domek, las i tylko my! Sąsiedzi skończyli już urlopować. Już od progu patrzyłam na niego z wielkim podnieceniem i chcicą rzucenia go pod moje nogi. W mojej kobiecej głowie zrobił się diabelski plan! Weszłam do kuchni zagotowałam wodę do miski wrzuciłam nalałam odrobinę do miski i wrzuciłam dwie tabliczki czekolady! Następnie wyniosłam miskę na zewnątrz. Podeszłam do męża niby większy niby silniejszy, a wsadziłam mu dłoń w otwartego pyska złapałam za język i zaczęłam prowadzić jak potulnego pieska. Jeszcze przed progiem rozpięłam mu pasek prawie, że zerwałam z niego koszulkę pozbyłam się majtek. Szedł po zielonej trawce pojękując i prosząc bym puściła. (więcej…)

Pies leżał skuty i związany miał całkowicie podwiązane jaja, na które wcześniej wsunęłam pierścienie torturowałam go brakiem możliwości dojścia do orgazmu sperma napływała i się cofała. Byłam z siebie dumna czułam, że w stu procentach jego Panią, wiedziałam, że w tym stanie zrobi wszystko, co tylko mu rozkażę! Przekonałam się, że CBT, które tak kiedyś skrzętnie studiowałam naprawdę działa! Rozszerzyłam swoje pośladki rękami tak, że maksymalnie było widać mojego anusa i kilku centymetrów osunęłam się w dół. Już wiele razy uprawiałam seks analny, dlatego przychodziło mi to bez trudu, od czasu do czasu kiedyś lubiłam takie urozmaicenia, moim zdaniem kobieta po prostu musi do tego dorosnąć. On jeszcze nigdy nie miał takiego fiuta, wył raz z bólu raz z rozkoszy go sperma chciała tryskać przechodziły go ciarki, a gdy cofała się w przewody ból wypływał z pod fiuta. Zaczęłam zadawać mu pytania, a formą odpowiedzi stało się tylko kiwnięcie głową: (więcej…)

« Older PostsNewer Posts »