Wypełnij formularz i stań się ofiarą realnego gwałtu wyczytałam na jednej z przypadkowych stron podesłanych mi przez najbliższą przyjaciółkę. Witryna pozwalała na wybór wielu opcji i konfiguracji. Myślałam, że to żart zaczęłam wypełniać kolejne coraz poważniejsze pola dostępnych tam opcji. Wzrost 171 cm waga: 59 kg kolor włosów: brunetka (dopisałam swoje jasne refleksy), orientacja seksualna: dla śmiechu zaznaczyłam biseksualistka. Myślałam, że zaraz wyskoczy śmieszny pajacyk albo informacja, że padłam ofiarą żartu, ale nie, ja miałam określi wygląd porywaczy! Ilość: 2 – niech będzie, Wygląd: oczywiście mocno muskularni! Sposób gwałtu: delikatny nie, średni nie – ustawiłam masochistyczne bdsm! Na koniec pojawiła się podświetlony banner: dziękujemy za zgłoszenie, jeśli tylko podałaś prawdziwe dane w ciągu 3 miesięcy będziesz zgwałcona! Pośmiałam się i wróciłam do swoich nudnych zajęć. (więcej…)

Poprosiłam mojego niewolnika, aby stanął przede mną nago i przytrzymał sobie członka. Spojrzałam na jego wydepilowane jądra i zaczęłam je obiema rękami wymacywać. Miał duże jaja i chyba go te pieszczoty bardzo podniecały gdyż wyczułam, że powrózki nasienne i najądrza są nabrzmiałe i bardzo twarde.
Byłam bardzo podniecona, chwyciłam zdecydowanie jak w bdsm jedną ręką pomiędzy członkiem i jądrami oraz zacisnęłam dłoń, odciągając je jak najdalej od członka, w dłoni miałam dwa nagie jaja. Pociągnęłam je mocno do swoich piersi i byłam zaskoczona, że można tak mocno rozciągnąć mosznę. Uwolniłam jego klejnoty, dyndały mu teraz między nogami.
Wzięłam w usta nieco większe prawe jego jądro i je zassałam. Było twarde, za każdym razem, gdy próbowałam je lekko ścisnąć zębami ciągle mi uciekało. Zassałam je do ust, delikatnie zacisnęłam zęby na powrózku i chwile przytrzymałam. Następnie podjęłam próbę zassania do ust obu jaj na raz. (więcej…)

Budzik dostał kapciem, ale nie usłuchałam. Po porannym prysznicu założyłam świeże majteczki i staniczek. Potem spojrzałam w lustro. Obroża i kłódeczka na niej przywołały mnie do porządku mojej Pani femdom bdsm. Zdjęłam szybciutko bieliznę i wyrzuciłam do kosza. Teraz nie będzie mi do niczego potrzebna. Pogładziłam nagie podbrzusze. Jeszcze trochę szczypało, ale mimo to uśmiechnęłam się. W pokoju wisiała przygotowana luźna sukienka na ramiączkach do połowy uda. Przygryzłam wargę. Kiedy usiądę, może być co nieco widać… Spojrzałam w lustro w szafie. Na kłódeczce wygrawerowany śliczny monogram: litera „E” w koronie. Pani wyszła z łazienki. Wrzuciłam na siebie sukienkę, poprawiłam włosy, złapałam torbę i pobiegłam do przedpokoju. Pani już czekała ze smyczą w ręku.
Zadrżałam przerażona. (więcej…)