„A można wiedzieć, po co?” Zapytałem „muszę z tobą porozmawiać o twoich kłopotach na fizyce” odparła. Widziałem, że to nie prawda i jest to tylko pretekst. Podjechaliśmy pod jej dom. Wysiedliśmy z samochodu. Ona podeszła do drzwi i je otworzyła. Wsiedliśmy. Dom już na pierwszy rzut oka wydawał się duży, spokojnie urządzony, wprawiał mnie w taki ciepły nastrój. Zaprowadziła mnie do dużego pokoju „poczekaj tu na mnie zaraz przyjdę” „ok.” od powiedziałem i rozsiadłem się na kanapie. Przyszła po chwili. Od razu ujrzałem jej sterczące sutki odbijające się przez materiał białej bluzki, było dla mnie oczywiste, że nie ma stanika. (więcej…)