Karolinka. Cz.4

28-06-2010

Musiało być jej duszno, ale wiedziałem, że cały czas ma wystarczającą ilość powietrza. Gdy czułem już, że prawie ma dostać orgazm przerwałem – spojrzała na mnie z wyrzutem i chciała krzyczeć jak w filmy bdsm, ale piłka w jej ustach  rodem z bdsm na to nie pozwalała. Podszedłem do Karoliny, pogładziłem jej całe ciało przez błyszczący foliowy worek, cała była spocona. Kazałem Karoli podejść do fotela, stała w rozkroku na tyle, na ile pozwalał jej łańcuszek łączący kajdanki. Podszedłem i złączyłem ogniwa, tak że stópki były jedna przy drugiej i niewiele mogła nimi ruszyć.
Pomogłem bezradnej usiąść w głębokim skórzanym fotelu, nie wiedziała na początku, jaki będzie tego skutek, ale ja wiedziałem doskonale. (więcej…)