SMS. Cz. 5 ost.

02-08-2010

Położył się na łóżku, a ja po porządnej chłoście zaczęłam lizać jego jajka i penisa i się podniecać jak przy oglądaniu anonse bdsm. A Pan włożył mi w cipkę wibrator i nastawił na wysokie obroty. Potem na zmianę bił mnie, podniecał, ciągnął za włosy, kazał siebie podniecać. Trwało to w nieskończoność. Byłam wykończona niespełnieniem. Czułam podniecenie sięgające gwiazd, chciałam skończyć szybko i dojść do orgazmu, więc starałam się jak mogłam, żeby Pan był spełniony. Wreszcie doszedł, spojrzał na mój błagalny wzrok wbił mocniej wibrator w moją cipkę i popychał mnie nim mocno. Ciało moje zaczęło taniec na wąskiej linii odgradzającej chęć od  spełnienia. I wreszcie moim ciałem zawładnął orgazm rodem z filmy bdsm, odpłynęłam do nieba i nie chciałam powrotu, fale odbijały się od mojej cipki dobijając do mózgu i z powrotem uderzały ze zdwojoną mocą.
Po tej sesji miałam pełno siniaków na całym ciele. Była to najbardziej brutalna, poniżająca sesja, jaką przeszłam do tej pory ale również jedna z najbardziej podniecających i ciekawych.