Ciągle na nią patrzyłem była idealna, to jak poruszała rękami w czasie tańca, jak żywo konwersowała na różne tematy i zarzucała włoży za szyję, aby nie wchodziły jej w oczy, ale najbardziej przyciągał mój wzrok widok jej nagich stóp włożonych wprost w czarne lśniące pantofelki. Przyszedłem oblać obronioną pracę magisterską kumpla, a myślałem o wysokości obcasa nieznajomej i ciągle gapiłem się na jej brązowe od słońca kosteczki. Wszystkie przybyłe tu kobiety albo miały spodnie, albo błyszczące rajstopy z lycrą, ona jedna pokazywała nagie kolana i smukłe nóżki. Nie miałem możliwości do niej podejść, co chwilę ktoś wyrywał ją na bok, rozmawiał, wznosił toasty. Była najbardziej pociągającą kobietą na prywatce. Tańczyłem z Ulą wyraźnie łapała mnie za pośladek swoimi biodrami niby przez przypadek obiła się o mój krok szukając czegoś w moich spodniach a ja opętany myślami realizowałem wzrokowo swoje fetysze patrząc jak szpilki stukają o podłogę. (więcej…)