SMS. Cz. 3

27-07-2010

Miałam chwilę odpoczynku. Oddech zaczął się uspakajać, nie dyszałam już tak głośno. Jednak, ku mojemu zaskoczeniu, po pewnym czasie odpoczynek przemienił się w karę nie do zniesienia. Nie mogłam utrzymać równowagi i co jakiś czas głowa opadała, a co za tym idzie obroża uciskała bardzo moją szyję. Pan podszedł do mnie i jeszcze bardziej przycisnął głowę, tak, że pociemniało mi w oczach i wypuściłam bat. Znowu się zdenerwował i zaczął bić jak na filmy bdsm. Odwiązał mnie wreszcie od drzwi, złapał jednocześnie ciągnąc mnie za smycz i za włosy doprowadził do łóżka. Związał mi ręce mocno z tyłu, prawie nie czułam krwi wpływającej do dłoni. Zaczął czytać moje SMSy, które wysłałam do niego i się znowu zdenerwował, dostałam ręką w twarz i upadłam na podłogę. (więcej…)