SMS. Cz. 5 ost.

02-08-2010

Położył się na łóżku, a ja po porządnej chłoście zaczęłam lizać jego jajka i penisa i się podniecać jak przy oglądaniu anonse bdsm. A Pan włożył mi w cipkę wibrator i nastawił na wysokie obroty. Potem na zmianę bił mnie, podniecał, ciągnął za włosy, kazał siebie podniecać. Trwało to w nieskończoność. Byłam wykończona niespełnieniem. Czułam podniecenie sięgające gwiazd, chciałam skończyć szybko i dojść do orgazmu, więc starałam się jak mogłam, żeby Pan był spełniony. Wreszcie doszedł, spojrzał na mój błagalny wzrok wbił mocniej wibrator w moją cipkę i popychał mnie nim mocno. Ciało moje zaczęło taniec na wąskiej linii odgradzającej chęć od  spełnienia. I wreszcie moim ciałem zawładnął orgazm rodem z filmy bdsm, odpłynęłam do nieba i nie chciałam powrotu, fale odbijały się od mojej cipki dobijając do mózgu i z powrotem uderzały ze zdwojoną mocą.
Po tej sesji miałam pełno siniaków na całym ciele. Była to najbardziej brutalna, poniżająca sesja, jaką przeszłam do tej pory ale również jedna z najbardziej podniecających i ciekawych.

Wreszcie musnąłeś je jakby od niechcenia. Prawie niechcący. Rozkoszne prądy rozeszły się po moim ciele. Proszę, zrób to jeszcze raz. Wyginam się w Twoją stronę jak kotka, próbując znowu dotknąć Twojej dłoni. Otrzeć się o nią. Szukam jej chropowatej powierzchni. Ale Ty bawisz się ze mną. Uciekasz. Doprowadzasz mnie do obłędu. I nagle czuję Twoją dłoń na mojej spragnionej cipce. Delikatnie, prawie niewyczuwalnie pocierasz o nią całą dłonią. Eksplozja zmysłów. Tak długo czekająca, rozedrgana cipka, chce prawie eksplodować. To wystarczy, abym prawie odleciała. Delikatnie poruszam biodrami w rytm Twojej ręki. Odchylam do tyłu głowę. Jęk bdsm wydostaje się z mojego gardła.
Koniec Twojego palca zagłębia się we mnie. Widzisz, że odpływam. Wyjmujesz go momentalnie. Lubisz się ze mną drażnić. Kontrolować. Świadomość, że tak dokładnie wiesz, co się ze mną dzieje, potęguje moje doznania. Zagłębiasz się między moje płatki. Powoli, zmysłowo. Przywieram do Twojej dłoni. Przysuwasz się do mnie. (więcej…)

Słyszę, jak zdejmujesz ubranie. Wchodzisz do wanny. Odkręcasz wodę. Puszczasz na moje piersi strumień prysznica. Trochę za zimny, ale nie śmiem zaprotestować. Drżę pod nurtem wody i próbuję się trochę oddalić. Regulujesz ciepłotę. Od razu lepiej. Ciepły strumień powoli zalewa moją szyję. Twarz i włosy. Spijam cieknącą po moich ustach wodę. Łapczywie chwytam powietrze. Włosy oklejają moją szyję. Jestem już cała mokra. Karzesz mi wypiąć biodra w Twoją stronę. Klękam i wykonuję polecenie jak Twoja służka bdsm. Trochę niewygodnie, ale daję radę. Ta pozycja bardzo mnie podnieca. Ciepło zbliża się do mojego brzucha. Ogrzewa wzgórek łonowy. Dociera do mojego skarbu. Zwiększasz ciśnienie. Rozszerzam uda, aby lepiej poczuć jej rozkoszny dotyk. Mruczę i jęczę po cichutku. Oddech przyspiesza. Woda coraz większym ciśnieniem drażni moje płatki. Kręcę biodrami, zwiększając doznania. (więcej…)

Sapałem i pojękiwałem z bólu. Prosiłem ją żeby przestała, ale ona miała z tego taki ubaw, że wcale mnie nie słuchała. Zacząłem krzyczeć, wzywać na pomoc, w tym momencie blondynka wsadziła mi w usta ogromną ilość papieru toaletowego „zamknij się kundlu! I tak cię nikt nie usłyszy. Ha, ha!” Wiedziałem niestety, że ona ma rację. Muzyka, na zewnątrz była taka głośna, że nawet nie było by słychać biegnącego stada słoni. Uświadomiłem sobie w tedy, że jestem całkowicie zdany na tą dziewczynę. Zacisnąłem zęby w papier i starałem się nie myśleć o penetrującej mnie szczocie. Na chwilę miałem wrażenie, że się udało, ale to było tylko głupie wrażenie. (więcej…)