SMS. Cz. 2

27-07-2010

Usta i paznokcie miałam pomalowane ostrą czerwienią, włosy rozpuszczone i lekko falowane swobodnie opadające na plecy. Weszłam do hotelowej recepcji i powiedziałam, że idę do pokoju nr 20. Pani się tylko uśmiechnęła i mnie wpuściła pewnie myśląc, że jestem faktycznie dziwką. Nacisnęłam klamkę, drzwi były zamknięte. Chwila zastanowienia i lekkiej dezorientacji, a potem zdenerwowania. Wtedy dostałam SMSa, że mam uklęknąć na korytarzu i czekać, chyba w ten sposób chciał poznać moją uległość i pokazać, że dominacja stoi po jego stronie. Wstydziłam się, że mnie ktoś zobaczy klęczącą u drzwi pokoju hotelowego, więc napisałam, że mam dość zabawy i wyjeżdżam. Po czym odwróciłam się i zaczęłam schodzić po schodach. Wtedy drzwi się otworzyły, Pan jednym energicznym ruchem złapał mnie za włosy od tyłu i siłą wepchnął do pokoju, a ja od razu upadłam na kolana. (więcej…)

Pani dopięła smycz do mojej obróżki i poprowadziła mnie do łazienki. Na podłodze leżał ręcznik, a przy nim była maszynka do strzyżenia, wosk do depilacji i elektryczny depilator oraz kosmetyki. Musiała wszystko przygotować zanim z niej wyszła. Podała mi coś do wypicia. Wypiłam, a ona mi wyjaśniła, że to złagodzi ból. Najpierw przystrzygła moje włoski maszynką, potem nałożyła wosk. Trzy szybkie pociągnięcia. Do depilacji nóg już przywykłam, ale to bolało okropnie. Po wszystkim pozostałości poprawiła elektrycznym depilatorkiem. Przyłożyła kompres, żeby jeszcze złagodzić ból, a następnie natłuściła mi łono jakimś tłustym wonnym smarowidłem. Pomogło. Wytarła mnie ręcznikiem i za smycz poprowadziła z powrotem do kuferka bdsm. (więcej…)