Rzucała się na fotelu, czułem, że zbliża się orgazm, ale również zaczyna brakować powietrza. Nagle Karolina się wyprężyła, przeszedł ją wielki orgazm, popatrzyła na mnie swoimi biednymi, zmęczonymi oczami, po czym z braku powietrza zemdlała. Od razu wyłączyłem wibratory i zdjąłem z niej foliowy wór. Była nieprzytomna, głęboko oddychała, maksymalnie spocona, a z jej krocza wyciekała pokaźna ilość jej własnych soków. Przeniosłem ją na łóżko, na oczy założyłem opaskę, żeby nic nie widziała jak się ocknie. Po około pięciu minutach Karola zaczęła się wiercić i stękać jak służka bdsm – ocknęła się, czas kontynuować zabawę. Ustawiłem program w komputerze, który odpowiednio kontrolował Karolinę – system był tak skonstruowany, że nie tylko wszystkie wibratory były bezprzewodowo sterowane przez komputer, ale jednocześnie były czujnikami przekazującymi do komputera informacje o aktualnym stanie Karoli. Miałem nad nią pełną kontrolę. (więcej…)