Spokojne popołudnie, szłam jak zawsze spacerkiem z pracy do domu. Wszystko byłoby szare, zwyczajne gdyby nie rzucił mi się w oczy napis na czerwonym banerze „Spełnimy twoje najśmielsze fantazję – niewolnictwo, BDSM, pozbawienie woli” Jeszcze kilka dni temu nie było tu takiego lokalu. Następnego dnia coraz dłużej czytałam ten sam napis, próbowałam zajrzeć do środka, ale okna były tak dobrze przyciemnione, że nie umożliwiały, jakiejkolwiek widoczności. Kilkakrotnie prawie nacisnęłam klamkę, ale obawiałam się, co oni zrobią z taką zwyczajną 26-latką, która nie ma figury barbie, choć faceci mówią, że staje im na mój widok. (więcej…)